7 zdjęć listopada – słodycze, wnętrza i fotografia zdecydowanie nieidealna

Kiedy cofam się myślami do całego listopada, to jedną z rzeczy, którą sobie przypominam i na którą reaguję śmiechem jest fakt, że przestałam jeść słodycze. Z dnia na dzień. Wcześniej też można powiedzieć, że ich nie jadłam, ale od czasu do czasu przychodził dzień, kiedy musiałam wsunąć całą milkę oreo.

Long story short – okazało się, że mój organizm zaczął przeraźliwie reagować na przetworzony cukier (podejrzewam, że to jakaś choroba XXI wieku!!!), co kończyło się okropnym samopoczuciem przez pół tygodnia. Więc – jeśli mam kilka dni cierpieć po zjedzeniu milki, to boję się nawet przy niej wziąć głębszy oddech.

Z ogromnym więc teraz zaangażowaniem śledzę posty Chodakowskiej na fejsie i z uważnością najlepszego detektywa wyłapuję przepisy na zdrowe słodkości. Jak nie po dobroci, to z przymusu musiałam przejść na poważny odwyk ZERO SUGAR. No ale muszę przetestować, czy blok czekoladowy się załapie, czy jednak nie.

Zobaczymy.


1. SESJA MAMY I CÓRKI

Listopad zaczęłam od zdjęć, które tak uwielbiam, że będę się nimi chwalić na prawo i lewo przy każdej okazji. Maja chciała zrobić u mnie fajne fotki, a kiedy usłyszała o tym jej mama – natychmiast postanowiła się przyłączyć. Wyszły czadowe zdjęcia, fajne portrety Mamy i Córki. Jeśli macie ochotę na fajnie spędzoną chwilę z mamą oraz wspaniałą pamiątkę – serdecznie zapraszam na takie zdjęcia (lub zachęcam do podarowania ich w prezencie jako voucher!). Efekty możecie zobaczyć w jednym z poprzednich wpisów.

2. PRACA W DOMU

Nie da się ukryć, że kiedy szaro i buro, trochę ciężej jest zabrać się do pracy skoro świt i jednym z moich ostatnich wyzwań jest po prostu budzenie się rano! Co innego, kiedy mam umówione zdjęcia lub spotkanie – wtedy nie ma najmniejszego problemu.

Napisałam też kilka inspirujących wpisów na temat pracy, które bardzo polubiliście. Jeśli zdarzyło się Wam jakiś przegapić, podrzucam linki:
• Samozadowolenie w pracy – chwalić się czy nie chwalić?
• Dlaczego warto mieć bloga, jeśli prowadzisz biznes (nie tylko w internecie)
• Pokochać proces – jak czerpać radość z tworzenia w każdym momencie?

3. WNĘTRZOM TEŻ ROBIĘ ZDJĘCIA

Zdecydowanie nie potrafię być wyspecjalizowanym fotografem i robienie jednego rodzaju zdjęć bardzo szybko by mnie znudziło. Tak w ogóle to chyba nigdy o tym nie mówiłam, ale swoją fotografię komercyjną zaczynałam od wnętrz właśnie. ;)

Lubię ładne miejsca i lubię robić im zdjęcia. Tu fragment mieszkania, którego kolorystyka i materiały zdecydowanie przypadły mi do gustu. Po tej sesji zaczęliśmy snuć plany na temat tego, w jaki sposób urządzę kiedyś swoje studio… :)

4. VOUCHERY NA SESJE

To była jedna z fajniejszych rzeczy, jakie zrobiłam w tym miesiącu i cieszę się ogromnie, że dzięki temu odezwały się do mnie osoby, z którymi jeszcze na zdjęciach się nie spotkałam, a spotkam dzięki voucherowym sesjom!

Jeśli poszukujecie pomysłu na fajny, oryginalny prezent dla kogoś bliskiego (lub siebie!), zajrzyjcie do wpisu lub po prostu do mnie napiszcie. Przypomnę, że do voucherów kupionych przed świętami dorzucam kupon ze zniżką na kolejną sesję.

A moi klienci lubią do mnie wracać, więc… zniżka może się przydać. :)

5. MAJA

A tak właśnie mogą wyglądać efekty naszych spotkań. :)

6. FOTOGRAFIA ZDECYDOWANIE NIEIDALNA

Zdecydowanie niedoświetlone, zdecydowanie zaszumione, pełne innych niedoskonałości zdjęcia (tu więcej), w dodatku nie z listopada, a z wrześniowej Tajlandii. Ale również zdecydowanie pełne emocji. Zwracacie na to uwagę na zdjęciach?

7. DZIEŃ DOBRY, GRUDNIU!

Choinka na Starym Mieście już jest. Światło lampek już daje blask w moim miejscu pracy, obok pachnie piernikowa kawa, w głośnikach Michael Bublé, a ja dzielnie dośpiewuję mu drugi głos (sąsiedzi mogą być wdzięczni za szkołę muzyczną!).

Kończę ostatnie zadania w tym tygodniu, bo za chwilę wyjeżdżam. Mam nadzieję, że uda się nam stworzyć niesamowitą, świąteczną atmosferę! Zaglądajcie w weekend na mój Instagram. ♥

A jeśli macie jakieś pomysły odnośnie tego, co chcielibyście przeczytać na blogu w grudniu – dajcie znać w komentarzach. Planuję wpisy i chcę, aby było przyjemnie, trochę świątecznie, ale też mocno inspirująco.


  • Vouchery prezentowe to ogólnie świetny pomysł w wielu branżach! :) Ale nie pomyślałam nigdy o tym, żeby poszukać vouchera u fotografa dla kogoś bliskiego – muszę zapamiętać!

    • W razie braku pomysłu na prezent – zapraszam! :D