Ania Ulanicka

7 zdjęć lipca

Szczerze mówiąc to ja się ze swoim kalendarzem zatrzymałam jakoś na początku czerwca. Nie mam zielonego pojęcia, gdzie mi zleciała reszta czasu. Znaczy mam - oczywiście w pracy. :D Tej było wystarczająco i bardzo się cieszę. 

Wpadam z nowym pomysłem na comiesięczne blogowe podsumowania, tym razem w formie kilku najlepszych, najulubieńszych, wybranych przeze mnie zdjęć.* Nie wszystkie były publikowane, więc tym bardziej zachęcam.

Dajcie znać, czy podoba się Wam taka forma podsumowań! Z czasem na pewno będę ją ulepszać. Zapraszam! <3 

*Miałam się pochwalić vlogiem, bo postanowiłam robić jeden odcinek w miesiącu, ale nagrałam trzy sekundy, co jest troszkę niewystarczające do zrobienia czegoś ciekawego. Chociaż - wtedy na pewno miałabym pewność, że bym Was nie zanudzila. 

1. ROK BLOGA

Lipiec to zdecydowanie miesiąc świętowania. Najpierw świętowałam rok bloga, z okazji którego uruchomiłam newsletter (możesz zapisać się tutaj), a potem kolejne już swoje osiemnaste urodziny. Podjęłam sporo decyzji odnośnie przyszłości mojego bloga (coraz więcej w nim zdjęć!) i tego, co chcę robić ze swoim biznesem. Więcej będę pisała w kolejnych wpisach.

Ha, no i przełamałam troszkę swoją nieśmiałość i zaczęłam pojawiać się na zdjęciach! Najczęściej autorstwa mojej siostry. :* 

2. PLENEROWA SESJA Z EWELINĄ

Bardzo dużo było zdjęć w tym miesiącu! Kiedy przeglądałam pliki z lipca, naprawdę nie mogłam się zdecydować, co tutaj wrzucić. To był zdecydowanie miesiąc nowych, udanych sesji i fotograficznego rozwoju. Zrobiłam na tyle dużo zdjęć, że nie miałam nawet kiedy dodać ich do portfolio, które biorąc to pod uwagę jest już stare jak świat! :D

W końcu jednak udało mi się kilka razy wyciągnąć aparat na podlasiu i uchwycić magię. Więcej zdjęć z Eweliną możecie zobaczyć tutaj.

3. SESJA Z ANETĄ

O, i to są na przykład bardzo nowe dla mnie zdjęcia. Podskakiwałam na fotach jak szalona z tej radości fotografowania baletnicy w akcji. No coś wspaniałego! Więcej zdjęć z Anetą możecie zobaczyć tutaj

 

4. PLENER M&T

A to jest nasz super spontaniczny plener poślubny, który poniekąd miał wyglądać zupełnie inaczej. Więc zrobiliśmy dwie wersje! Bardziej nowoczesną (niedługo się tutaj pojawi!) i bardziej subtelną. A to wszystko dzięki temu, że przez cały dzień naszej sesji lał deszcz. Chwilę przed naszym spotkaniem rozpogodziło się, pokazało się wieczorne światło i zrobiło nam bajkę. :)

5. SESJA M&T

Mimo że robię zdjęcia już mnóstwo czasu, ciągle szukam swoich kadrów i kolorów, tym bardziej w zdjęciach ślubnych. Jaśniejszych, ciemniejszych, bardziej ciasnych kadrów, bardziej subtelnych i delikatnych. To zdjęcie uwielbiam, tak jak uwielbiam fotografować dłonie par. One naprawdę mówią dużo. 

6. OLA KOTOWSKA

Wprawdzie nie jest to zdjęcie zrobione w lipcu, ale dopiero teraz opublikowane. :D Zawsze miałam takie mini zdjęciowe marzenie, żeby zrobić fotkę przez szybę i pokazać te fajne odbicia. Spełniłam je i oto jest! Piękna Ola, odbicia i złote akcenty. Więcej fotek możecie zobaczyć tutaj

7. WNĘTRZE

Z ogromną przyjemnością wracam również do fotografowania wnętrz, kiedy tylko mam ku temu okazję! Uwielbiam łapać detale, pokazywać ciekawe faktury, oryginalne połączenia kolorów. Ten rodzaj fotografii również ma w sobie coś fascynującego. Więcej zdjęć możecie zobaczyć we wpisie na blogu Bartka

 

Uff, lipiec był mega pracowity, sierpień będzie jeszcze bardziej. Czekam na nowy miesiąc z radością i ekscytacją! :D Dajcie znać, co wy planujecie na sierpień.

Share on

You may also like

Previous Post

#BIRTHDAYGIRL i 26 myśli

Next Post

Klimatyczny wieczór w Warszawie i spotkanie z Olą Stabrawą