Ania Ulanicka

7 zdjęć maja – e-book, zdjęciowe eksperymenty i planowanie miesiąca

Gdyby nie krótkie podsumowania miesiąca, prawdopodobnie zapomniałabym o jakichś dziewięćdziesięciu procentach rzeczy, które miały miejsce, a zapamiętałabym te, z którymi wiązało się najwięcej emocji.

Zapraszam Cię na podsumowanie ku pamięci o radości z zakończenia wielkiego projektu, fotograficznych eksperymentach, pewności siebie, rozwoju i planowaniu miesiąca.


1 | Sprzedaż e-booka „Jak robić lepsze zdjęcia na Instagram”

Największą rzeczą, jaką udało mi się w końcu w maju doprowadzić do końca, było wprowadzenie e-booka „Jak robić lepsze zdjęcia na Instagram” do sprzedaży. Pamiętam, jak siedziałam w styczniu przy biurku i pomyślałam, że w tym roku koniecznie muszę wprowadzić do sprzedaży produkt elektroniczny. Pomysł napisania poradnika chodził mi po głowie już od bardzo dawna, ale szczerze mówiąc nie miałam pojęcia, o czym mógłby być. Dopiero w momencie, kiedy bardziej skupiłam się na dopracowywaniu zdjęć, które publikuję na Instagramie, zaczęło mi się wszystko składać w całość.

Przez długi czas traktowałam Instagram trochę po macoszemu. Wydawał mi się czymś niepoważnym, takim wiecie, zabawkowym. Publikowanie zdjęć, by się czymś pochwalić albo pokazać nowe kwiaty z kwiaciarni. W mojej opinii totalnie nic ważnego. Sama wpadłam w pułapkę swoich przekonań, które zmieniły się, kiedy Instagram stał się w dużej części siłą napędową mojego biznesu.

Uświadomiłam sobie, że nie jest to już tylko i wyłącznie platforma do spontanicznego publikowania przed chwilą zrobionych zdjęć, ale również idealne miejsce do budowania marki.

Nie tylko do publikowania swojego portfolio (o czym już pewnie wiecie, co myślę), ale do pokazywania siebie, swoich zasad i budowania fajniejszych relacji ze społecznością. 

Kiedy połączyłam zajawkę Instagramem z umiejętnościami, które posiadam jako fotograf, wszystkie puzzle wskoczyły na swoje miejsce. Postanowiłam, że muszę napisać poradnik o tym, jak robić lepsze zdjęcia na Instagram. Od tamtego momentu rozkminiałam to niemalże codziennie, choć kilkanaście minut. Tym sposobem doprowadziłam projekt do końca, by w maju sprzedać (zawrotne dla mnie) kilkaset sztuk. Jeśli też chcesz nauczyć się robić lepsze zdjęcia na Instagramie, zajrzyj na stronę ebooka w sklepie.

2 i 3 | Fotograficzne eksperymenty

Nie da się ukryć, że moje niewykorzystane w czasie kwarantanny pokłady kreatywności znajdują ujście na ostatnich sesjach. Naprawdę nic nie ładuje tak dobrze kreatywnych bateryjek jak schowanie aparatu na dłuższy czas. ;)

Przemyślałam sobie w trakcie ostatnich miesięcy kilka spraw i wiem na pewno, że zarzucanie siebie sesjami po uszy to nie jest najlepszy pomysł, jeśli chcę osiągnąć jak najfajniejszy efekt.

Widzę, jak rozwijam się w momencie, gdy mam kiedy myśleć nad sesjami, a nie tylko je robić.

Potrafiłam siebie kiedyś zabookować tak, że na koniec tygodnia nie wiedziałam, jak się nazywam. W tym momencie nakładam na siebie limity, by nie rozsmarowywać się cienko na wielkiej kromce. ;)

Jednym z takich eksperymentów było zdjęcie wykonane z pomocą folii spożywczej i wazeliny. Nie było to łatwe i musiałam zrobić kilkanaście zdjęć, by w końcu uzyskać efekt zbliżony do wymarzonego, ale zdecydowanie było warto pomazać swój sprzęt tłustym specyfikiem, który ścierałam później kilkanaście minut. 

To była ostatnia sesja, jaką udało się zrobić przed kwarantanną! Na publikację musiała bardzo długo czekać.

Zdjęciami, które w końcu mogę pokazać, są zdjęcia butów, które zrobiłyśmy jeszcze przed kwarantanną (dosłownie w ostatniej chwili). Zrobiłyśmy z Moniką coś totalnie innego, niż do tej pory. Przyzwyczaiłyśmy się do eleganckich, prostych kadrów, które idealnie współgrały z delikatnością ubrań tej marki. Tym razem jednak poszłyśmy w surowe materiały, ciężkie tło, intensywne faktury i delikatną obróbkę. Osiągnęłyśmy kontrast idealny. 

4 | Wyczekany urlop

W końcu udało się wyrwać z Warszawy na kilka dni spędzonych w totalnie chillowym miejscu. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo potrzebowałam odciąć się od Internetu i wszystkich bodźców. Promowanie produktu przez prawie dwa tygodnie jest czymś okrutnie wyczerpującym. Nie byłam w stanie uwierzyć, jak bardzo, dopóki sama tego nie spróbowałam. ;) 

5 | Równie wyczekany powrót do sesji zdjęciowych

Nie da się ukryć, że cieszę się na każdą sesję, jaka ma miejsce po kwarantannie. Jestem mega zadowolona, że rutyna powoli wraca do normy i mogę realizować zlecenia, które zostały zawieszone ze względu na obostrzenia. A że w końcu odkręciłam swój kreatywny kranik z pomysłami… to dzieją się rzeczy naprawdę niesamowite!

6 | Warsztaty fotograficzne

Ostatnio podczas nagrania jednego z odcinków podcastu, do którego zostałam zaproszona, dostałam pytanie o to, czy czasami widząc jakieś zdjęcie, które bardzo mi się podoba, nie mam ochoty go skopiować.

W życiu nie wpadłabym na to, by kogoś skopiować albo komuś (negatywnie i niekonstruktywnie) zazdrościć. Opowiedziałam wtedy o tym, jak oglądałam fotografów, którzy robili wypasione foty w studio, jakich ja nie umiałam. Wiesz, co zrobiłam, kiedy zobaczyłam takie zdjęcie, które bardzo mi się spodobało, a którego wiedziałam, że bez lepszych umiejętności nie zrobię? Znalazłam warsztaty światła studyjnego i zapisałam się na najbliższe, jakie tylko były możliwe. Nie marudzę, że coś ktoś robi lepiej, a ja tak nie umiem. Biorę laptopa i szukam rozwiązań. Rozwijam się.

7 | Nowy członek rodziny

Na początku tego miesiąca moja siostra zaadoptowała ze schroniska pieska, który wydobył z nas wszelkie pokłady wrażliwości i czułości. Jego problemy z chodzeniem trochę wszystkich nas zmartwiły, ale wierzę, że uda mu się w tym pomóc (za co Wam również dziękuję w imieniu Karmelka). Jestem przekonana, że teraz ma najlepszy dom na świecie.


Jak planuję miesiąc?

Kiedyś lubiłam robić bardzo szczegółowe plany kwartalne, ale po ostatniej sytuacji wiem, że tak dopracowane, dalekosiężne plany nie do końca mają sens. ;) W tym momencie przestawiłam się na krótkie podsumowania i sprawne planowanie kolejnych kilku tygodni.

  1. W pierwszej kolejności robię podsumowanie poprzedniego miesiąca. Uwielbiam robić to na papierze. Nie zajmuje mi ono ani dużo czasu, ani miejsca. Zapisuję: za co jestem dumna i co mi się udało; czego nie zakończyłam, a nad czym będę pracowała w kolejnym miesiącu; co chcę poprawić lub odpuścić; jakie, w kilku słowach, mam plany na kolejny miesiąc; kilkoma zdaniami podsumowuję te notatki.
  2. Sprawdzam, co mam w kategoriach „w trakcie”, „do poprawy” i w krótkich planach. Wypisuję w jednym miejscu wszystko, co mam do zrobienia w kolejnym miesiącu, a co tylko przychodzi mi do głowy. Pierdoły, sesje zdjęciowe, wpisy na bloga, wizyty, spotkania.
  3. Grupuję projekty na kategorie: sesje zdjęciowe, wpisy na bloga, content na Instagram i Instagram Stories, spotkania, do załatwienia prywatnie. 
  4. Zaznaczam w kalendarzu: dni wolne, spotkania i umówione na konkretne dni i godziny sesje. Sprawdzam, jak układają mi się bloki czasowe poza konkretnymi ustaleniami.
  5. Planuję na przestrzeni każdego tygodnia dni tematyczne. Niektóre dni poświęcam tylko na sprawy związane ze zdjęciami (sesje zdjęciowe dla klientów, dla siebie, selekcja i obróbka). Inne dni poświęcam na tworzenie wpisów na bloga i contentu na SM. Kilka dni na sprawy zw. z administracją, czyli rozliczeniami sprzedaży, fakturami i tak dalej. Nie lubię się rozdrabniać, więc wolę poświęcić kilka godzin w ciągu dnia na zadania podobne do siebie, niż siadać do wpisów blogowych na chwilę każdego dnia. Jeśli masz ochotę poczytać o tym więcej, zajrzyj do wpisu o pracy głębokiej.

To by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie maja i plany na czerwiec. Jeśli chcesz poczytać o tym więcej, sprawdź w piątek swoją skrzynkę. W newsletterze podzielę się zdjęciami notatek ze swojego kalendarza. Jeśli nie jesteś jeszcze zapisany do mojego newslettera, możesz zrobić to tutaj:

Kategorie
Fotografia, Lifestyle

Sprawdź także

Poprzedni post

Pozowanie na zdjęciach - jak czuć się pewniej przed obiektywem? Fragment e-booka "Jak robić lepsze zdjęcia na Instagram"

Następny post

Jak odnaleźć styl w fotografii? Praktyczne rady + darmowy e-book “Spójny Instagram” do pobrania