A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?

Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego odpoczynku od wyjazdu w góry. Chociażby Bieszczady! Kilka dni marszu po górskich szlakach, świeże powietrze, zieleń dookoła, brak internetu dały mi nawet więcej, niż mogłam sobie wyobrazić. Spakowałam walizkę, spakowałam aparaty i mogłam ruszać w drogę!

Jest kawa, nawigacja i dobre towarzystwo – czego chcieć więcej???

Bieszczady 1

Bieszczady 2

Kiedy piękne górzyste widoki pojawiają się na horyzoncie, jest to moment, kiedy mój aparat zaczyna pracę. :)

Bieszczady 4

Bieszczady 3

Miejscem naszego niedzielnego noclegu była Komańcza – malutka wieś, w której gdzie się nie obejrzałam – tam góry! Jako pierwszy cel obraliśmy sobie obiad, jako drugi – Jeziorka Duszatyńskie. Kilka minut samochodem, półtorej godziny na szlaku i byliśmy na miejscu.

Bieszczady 6

Bieszczady 6a

Bieszczady 7

Bieszczady 7a

Bieszczady 7b

Bieszczady 8

Bieszczady 8a

Bieszczady 8aa

Bieszczady 8b

Bieszczady 8c

Bieszczady 9

Bieszczady 10

Bieszczady 10a

Bieszczady 11

Bieszczady 13

Bieszczady 13a

Bieszczady 14

Bieszczady 16

Bieszczady 17

Powrót nie był już tak długi i trudny, chociaż mieliśmy sporo szczęścia, że ulewa złapała nas dopiero kilka minut przed miejscem, gdzie zaparkowaliśmy samochód. Nie chcę myśleć, co by było, gdybyśmy wyszli w trasę pół godziny później… ;) To był moment, kiedy naprawdę poczułam, jacy jesteśmy bezbronni w obliczu natury. No ale czy dla takich widoków nie warto?

Maszerując rozglądałam się na prawo i lewo, nie mogąc wyjść z zachwytu. Myślę, że najczęściej powtarzanym przeze mnie zwrotem podczas tego wyjazdu było: „O matko, jak tu pięknie!”. Nie wiem, co podobało mi się najbardziej – wszechobecna zieleń, majestatyczne wzniesienia czy zamglone wierzchołki drzew. No po prostu nie wiem i koniec.

Bieszczady 18a

Bieszczady 31

Bieszczady 19

Bieszczady 21

Bieszczady 20

Pierwszy dzień był męczący, a jakże. Był to nie tylko pierwszy dzień w Bieszczadach, ale również pierwszy dzień moich łydkowych zakwasów, które jak na razie jeszcze trwają niepokonane. Nie pomagają spacery, stretching ani odpoczynek. Nic a nic. Ot, dodatkowy koszt pięknych widoków. :)
Niedługo kolejne!

  • Ponad rok temu na moim poprzednim blogu pojawił się wpis – Bieszczady 10 powodów, za które je kocham. Niedługo będzie reaktywacja tego tekstu, z nowymi zdjęciami i materiałami wideo, bo tego miejsca nie da się nie kochać. ;)

    PS To co bolało to nie były zakwasy. ;)

    • Zaraz biegnę na Twojego bloga po wpis! Ja tak pokochałam to miejsce, że nie odpuszczę sobie, jeśli nie pojawię się tam w tym roku chociaż dwa razy. Cudo!
      PS. A co niby???