Ania Ulanicka

Być kobietą to

Być kobietą to kiedy budzę się co rano przed wszystkimi, aby w zakamarkach łazienki wydobyć swoje prawdziwe piękno. Blask włosów, głębię oczu i czerwień ust. Ale oczywiście tak, aby wyglądało to naturalnie.

Być kobietą to kiedy przemycam na śniadanie owsiankę pod najróżniejszymi postaciami, żeby być piękną i zdrową. Ale kombinuję bardzo mocno, aby smakowała tak dobrze, jak sernik z solonym karmelem.

Być kobietą to kiedy pędzę w podskokach na trening, aby zmęczyć wszystkie mięśnie i paść na podłogę, dołożyć cegiełkę do krągłych pośladków i lepiej zarysować talię. Albo po to, aby mieć mniejsze wyrzuty sumienia po tej fantastycznej nowej czekoladzie.

Być kobietą to kiedy biegam w obcasach i sukience przez pół dnia. Po powrocie do domu zarzucam dres i wtedy dopiero czuję się jak królowa świata!

Być kobietą to kiedy wcale nie wygłodniała wcinam ogromnego burgera z wielkimi frytkami, popijam colą, a i tak zjadłabym coś jeszcze. Ale kobiecy apetyt trzeba szanować!

Być kobietą to kiedy stoję przed szafą przez pół godziny, wybierając strój, który to dopiero zrobi furorę! Ale wyjdę i tak w ulubionej czarnej marynarce, która widziała już pół świata. I będę czuć się bosko!

Być kobietą to kiedy chodzę prosto. Jestem uśmiechnięta, pozytywna i mówię pewnym siebie głosem. Ale tak naprawdę przeżywam każde spotkanie, każdą rozmowę i stresuję się każdą porażką.

Być kobietą to kiedy szanuję swojego chłopaka. Tęsknię podczas nieobecności, cieszę się na jego widok, kibicuję i wspieram jego działania jak tylko mogę. Ale mam ochotę płakać, kiedy za słabo przytuli.

Być kobietą to kiedy spędzam wymarzony wieczór w towarzystwie serialu, pudełka lodów, ulubionych chipsów, wina i popcornu. Aby następnego dnia znowu odżywiać się zdrowo i spalić to wszystko na treningu!

Być kobietą to kiedy planuję ciacho roku. A koniec końców – i tak coś się przypali albo wyjdzie krzywo.

Być kobietą to kiedy planuję budżet, rozsądnie wydaję pieniądze i trzymam rękę na pulsie. Aby zainwestować później w TE buty.

Być kobietą to kiedy śmieję się, a zaraz płaczę, cieszę i złoszczę, załamuję się i wierzę w siebie, jem owsiankę i lody, ćwiczę i wyleguję się, raduję i smucę, jestem przewidywalna i zaskakuję.

Być kobietą to być sobą.

Co jeszcze dodacie do listy? :)
Pięknego dnia!


Category
INSPIRACJE
Share on

You may also like

Previous Post

Najważniejszą relacją, jaką tworzysz jest ta, którą tworzysz ze sobą.

Next Post

Jak robić dobre zdjęcia - 10 przykazań początkującego fotografa