Cukiernia Madeline | Białystok

Lubię poznawać i odwiedzać nowe miejsca, a jeszcze bardziej lubię, jeśli jest tam pyszna kawa i jeszcze pyszniejsze słodkie pyszności! A w ogóle jest jeszcze bardziej ekstra, jeśli takie miejsca otwierają ludzie, którzy nie są dla mnie kompletnie obcymi osobami.

Cukiernia Madeline, znajdująca się przy ul. Grochowej w Białymstoku, otwarta została kilka tygodni temu przez Magdę - która uwielbia piec i do tej pory prowadziła pracownię cukierniczą. Najpierw zachwyciłam się jej wypiekami, później pięknie prowadzonym fejsbukiem, aż w końcu podjęłam decyzję, aby wpaść do tego miejsca ze swoim aparatem i słodkimi zębami! ;) 

To miejsce jest takie, jaka powinna być cukiernia. Słodkie w każdym jego wymiarze! Biel, pastelowy róż, mięta, jasny odcień drewna i delikatne, super przytulne dodatki naprawdę robią klimat. Przybijam piątkę i gratuluję przemiłego klimatu, który samodzielnie stworzyły dziewczyny - Magda, założycielka cukierni oraz jej siostra - Sylwia, mistrzyni prowadzenia fejsbuków. :)

Cukiernia Madeline Białystok

Udało mi się chwilę porozmawiać z przesympatyczną Magdą i poznać kilka ciekawostek o początkach jej cukierniczej pasji i powstania tego miejsca. Uwielbiam słuchać tych historii! 

Jak się okazało, co jest dosyć częstym zjawiskiem wśród ludzi meeega zakochanych w tym, co robią - Magda jest samoukiem. Podstawy cukiernictwa otrzymała na kursach, a reszta - to nauka na błędach i ograniczenia jej wyobraźni! 

 

Cukiernia Madeline Białystok

⭐ MAGDA O SWOICH SŁODKICH POCZĄTKACH:

"Zajawka na pieczenie zaczęła się tak na poważnie w gimnazjum, gdzie zamiast się uczyć szukałam przepisów na ciasta, żeby jakoś ominąć naukę. A że rodzice lubią ciasta, była to bardzo bezpieczna opcja ucieczki przed znienawidzoną historią czy fizyką. [hihi, przyp. ja]

Po namowie rodziców poszłam na studia, jednak na drugi rok już nie trafiłam. Dostałam pracę na stanowisku cukiernika i już wiedziałam, że kocham to, co robię, kocham to, że ludzie jedząc moje ciasta są szczęśliwi, uśmiechnięci.

Pamiętam nawet moment, w którym sprzedał się mój pierwszy kawałek ciasta i pamiętam, że talerzyk po nim wrócił czysty - miałam łzy w oczach z tego szczęścia. Szczerze mówiąc to właśnie mnie nakręca i motywuje do tego, żeby być coraz lepszą."

Francuska cukiernia
Kawiarnia Białystok
Eklerki
Cukiernia Białystok
Naturalna Fotografia

⭐ O POWSTANIU CUKIERNI MADELINE:

"Cukiernia była moim marzeniem.

Gdy miałam już otwartą samą pracownię cukierniczą coraz więcej klientów pytało, czy mogą gdzieś zjeść moje ciasta w mieście bez konieczności zamawiania ich.

Tak naprawdę to właśnie dało mi takiego kopa, żeby stworzyć to miejsce. Sama chciałabym mieć możliwość kupna kawałka ciasta, zamiast zamawiania go i czekania do jutra."

Nie wiem, jak Wy, ale jeśli chodzi o słodyczowe zachcianki, to również wyznaję zasadę szybkiej gratyfikacji i jedzenia słodkiego NATYCHMIAST. :D 

Magdalena Kiertowicz Madeline

"Wszystkie ciasta w cukierni robię codziennie sama, muszę być pewna, że wszystko, co wyjdzie do cukierni będzie takie, jak być powinno: świeże i pyszne. Jest kilka ciast, które robi moja mama - nikt nie jest w stanie zrobić ich lepiej niż ona! Ciasto marchewkowe i słynny rodzinny orzechowiec to jest mistrzostwo, nie wspominając o drożdżówkach. Aż nabrałam ochoty na to, żeby coś zjeść!

Mam jeszcze trochę marzeń, planów do zrealizowania, ale to na razie zachowam w tajemnicy."

Ja dodam od siebie jeszcze tyle: po dobrych kilku minutach podejmowania decyzji spróbowałam bezowego tortu i eklerka i były pyszne, słodkie i leciutkie jak chmurki. <3 Tak pyszne, że mimo wchłonięcia ogromnej ilości cukru nie powstrzymałyśmy się przed zabraniem muffinek z kinder bueno do domu.

Lubię miejsca, w których czuć, że stworzyła je ta, nie inna osoba i w których każdy, nawet najmniejszy detal świadczy o tym, ile twórca wkłada w to serca i radości.  

 

Fotografia Białystok

Życzę Magdzie spełnienia wszystkich słodkich celi i planów!

FB: Cukiernia Madeline | INSTAGRAM: @cukiernia_madeline

  • Takie miejsca się po prostu kocha! Nie mówiąc już o słodkościach <3 A zdjęcia wspaniałe, zazdroszczę takiej roboty ;)
    Pozdrowionka ;)

  • Wnętrze rzeczywiście zachęca do częstych odwiedzin, a Panie wydają się bardzo sympatyczne! No i czy jest ktoś kto nie kocha słodkości? :) Lubimy takich ludzi!

    • Można nie jeść słodkości, ale nie lubić? Jestem trochę podejrzliwa wobec takich ludzi! :D

  • Twoje zdjęcia są genialne! Kurde, aż z chęcią sama wybrałabym się do jakiejś kawiarni żeby „wyżyć się” fotograficznie. :D

    • Paulina, dzięki, dzięki, dzięki! :D Bardzo się cieszę, że udaje mi się radość robienia zdjęć przełożyć na ich jakość. A kawiarnie i cukiernie są naprawdę wdzięcznymi miejscami do fotografowania. Ja uwielbiam. <3