Ładny polski design

Jeśli nie znasz jeszcze polskich marek, a lubisz ładne rzeczy, pozwól, że Ciebie zainspiruję!

Na Targach Rzeczy Ładnych w Warszawie byłam po raz drugi. I będę tu wracać dla inspirującej atmosfery, pokładów kreatywności i osobowości, które udaje mi się za każdym razem poznać. Polski design się rozwija, co ogromnie mnie cieszy. Oto marki, na które zwróciłam uwagę na tegorocznych Targach:

  1. IDEEËN

Z holenderskiego: pomysły.

Trochę kłamię, że zwróciłam na tę markę uwagę na tegorocznych Targach, ponieważ natknęłam się na nią już kilka miesięcy temu podczas projektowania wnętrza. Przeczesywałam krańce internetu w poszukiwaniu ciekawych mebli i natknęłam się na IDEEËN. Wtedy przepadłam! Twórczyni tych cudów, co tu dużo mówić – kocha to, co tworzy, a to widać gołym okiem w jakości i staranności wykonania mebli. Kusiło mnie, aby zwinąć jeden ze stołów i wyjść z nim niepostrzeżenie, jednak postanowiłam na tą chwilę zadowolić się zdjęciami.

2. „CityArtPosters to projekt, który przetwarza mapę twojego ulubionego miasta w nowoczesny plakat.” No nie mów, że nie powiesiłbyś tego plakatu w swoim mieszkaniu. Ja jak najbardziej – spoglądam zazdrośnie okiem na moją ukochaną Pragę Południe i wyobrażam ją sobie na pustej ścianie.  Byłoby jej tam dobrze!

TRL_2

3. Bartosz Kosowski rysował dla Newsweeka, Wysokich Obcasów, Architektury i wielu, wielu innych. O ilości wystaw nie wspominając. Prace bardzo charyzmatyczne i wyraziste, ich twórca również. Najbardziej polubiłam jedną z jego nowszych prac – ze względu na żywe, ale jednak nie krzykliwe kolory; pewnie dlatego, że kiedyś byłam zafascynowana pop artem. No i Gra o Tron – mimo że nie jestem fanką tego serialu, nie pogardziłabym takim plakatem!

TRL_4

4. Forest Forever. Widziałeś już rośliny w słoikach? Małe zielone światki, które nie potrzebują podlewania, żeby przeżyć? W sam raz dla zapominalskich miłośników roślin. W ich ofercie znajdziemy nie tylko słoje z roślinami, ale też grafiki i plakaty. Wygląda fajnie? No ba!

TRL_3

5. Neon Muzeum – muzeum, którego zadaniem jest dokumentacja i ochrona powojennych reklam świetlnych. Nie tylko można kupić taką uratowaną przez założycieli świetlną literkę, ale również obejrzeć neony w muzeum na ul. Mińskiej 25 w Warszawie. Pójdę.

TRL_5

Wspierajmy polski design.

Relax!


PS. Plakat ze zdjęcia głównego posta jest autorstwa Justyny Frąckiewicz. Ten i inne świetne plakaty możesz znaleźć tutaj.  

  • Ale cudny klimacik tu u Ciebie – kurczę, wpadłam przez przypadek i zostaję na dłużej :) Uwielbiam Muzeum Neonów! Polski Design górą!

    • Ach, dziękuję! <3 Bardzo się cieszę, że spodobało Ci się u mnie. Rozgość się! :D

      Ja już nie mogę się doczekać grudniowych Targów Rzeczy Ładnych – kopalnia inspiracji!