Ania Ulanicka

Dwa lata w Warszawie – kocham to miasto!

 

Jakiś czas temu minęły dwa lata, odkąd na stałe przeprowadziłam się do Warszawy. Obroniłam ostatni projekt na studiach, znalazłam pracę i w ciągu trzech dni spakowałam się, znalazłam mieszkanie i zmieniłam miasto, w którym żyłam. Przeprowadziłam się sama, a za sobą zostawiłam dosłownie wszystko. Znane środowisko, znajomych, poczucie bezpieczeństwa.

Wcześniej jednak bywałam w tym mieście wiele razy. Zaczęło się od pojedynczych wyjazdów, a z czasem bywałam nawet kilka razy w miesiącu. Przeprowadzka tutaj to była tylko formalność. 

Nie była to zdecydowanie miłość od pierwszego wejrzenia. :) Poznawałyśmy się powoli i powoli się do siebie przekonywałyśmy. 

Przez te dwa lata zdążyłam się jednak zakochać. W Warszawie. I w swoim życiu tutaj.

Pracowałam w jednym biurze, później w drugim. W międzyczasie zaczynałam robić zlecenia fotograficzne. Założyłam bloga. Zaczęłam publikować swoje foty. Coraz bardziej lubiłam robić zdjęcia. Zmęczyłam się udawaniem, że lubię projektować. Rzuciłam etat. Założyłam własny biznes. 

I jest super. W tym mieście nauczyłam się dużo, osiągnęłam sporo, a wierzę, że wspaniałe dopiero na mnie czeka!

 

Jest kilka rzeczy, które uwielbiam w tym mieście, a jest to:

OCZYWIŚCIE - JEDZENIE!

Oj uwielbiam miłe knajpy, pyszne jedzonko i fajnych ludzi, którzy je ze mną jedzą. :) Najpiękniejszy sposób spędzania czasu to rozmawianie i śmianie do łez w towarzystwie innego heheszka i dobrego jedzenia. Chlebka w Charlotte, pizzy w AIOLI, kokosowych lodów w La Sirena lub wspaniałego makaronu, który z kieliszkiem wina serwuje Palmier. No cud miód, drodzy Państwo!


 

1. Charlotte | 2. AIOLI | 3. La Sirena | 4. Palmier

OCZYWIŚCIE - KAWIARNIE!

Nauczyłam się tu również być hipsterem i pracować w superowych kawiarniach. Oczywiście takich, w których kubas kawy powoli mi na długie siedzenie przed komputerem i pracę w ciszy. I tak uwielbiam: ETNO Cafe, moje tegoroczne odkrycie, w którym bywam co najmniej kilka razy w miesiącu, Green Caffe Nero za ich duże latte i kawiarnie na każdym kroku, STOR - za klimat! I Prochownię - też za klimat! I uwielbiam też to, że w każdym z tych miejsc spotykam innych fajnych ludzi, którzy tak jak ja, zapatrzeni w swoje laptopy, popijając kawę, pracują w skupieniu.

Jak się nie mogę skupić w domu, to idę do kawiarni. Motywacja do pracy wraca.  

NOWY ŚWIAT, PALMĘ, WISŁĘ I SPACERY W CENTRUM

Nowy Świat jest pełen ludzi, palma sztuczna, a Wisła brudna. Tak, wiem. Jednak kiedy po kilkudniowym wyjeździe wracam do Warszawy i przejeżdżam obok palmy, wiem, że jestem w domu! Kiedy mam ochotę iść na spacer, lecę do centrum. Lubię tę atmosferę porannego pędu tam lub wieczornego luzu w knajpach. A kiedy brakuje mi natury - Wisła. To taka powiedzmy namiastka Biebrzy na podlasiu. ;)

SWOJE MIESZKANIE

Miałam dużo szczęścia, kiedy znalazłam mieszkanie, w którym mieszkam. Poszukiwania trwały całe trzy dni, było to pierwsze mieszkanie, jakie obejrzałam i mieszka mi się tutaj wspaniale! Lubię tu wracać. Okolica jest cicha, a do centrum rzut beretem. 

ŻE NIGDY NIE WIEM, CO MNIE SPOTKA

Strasznie czasami śmieszy mnie w Warszawie to, że wychodzę na spacer, a spotykam jakichś śpiewających ludzi z bębnami ubranych na pomarańczowo. Albo tańczących. Albo ogromną pandę. Albo spóźniam się na spotkanie z klientem, bo muszę przedrzeć się przez protestujący tłum. Albo że spontanicznie poznam super fajne nowe miejsce, kiedy robię zdjęcia. Albo poznam kogoś fajnego. 

Lubię tę różnorodność i możliwość poznawania ciągle czegoś nowego, czego nie dają mniejsze miasta.

MIEJSCÓWKI DO ZDJĘĆ

Tu realizuję wszystkie swoje zdjęciowo - estetyczne marzenia, jakie sobie tylko wymyślę. :D Ma być nowocześnie? Proszę bardzo, lecimy do centrum. Ma być klimat? Idziemy na Stare Miasto. Chcemy bajkę? Ruszamy do lasu i mamy bajkę. Sesja wizerunkowa? Świetne kawiarnie. 

Nie trzeba się daleko ruszać, aby zrobić naprawdę różnorodne i fajne foty. I bardzo to lubię. 

LUDZI <3

I co tu więcej mówić. Cieszę się, że poznałam tutaj tych, których poznałam. Niekoniecznie z Warszawy. I że mogłam, dzięki zdjęciom, poznać ich jeszcze więcej!

Inspirujący ludzie - ANIAULANICKA.pl
Category
INSPIRACJE
Share on

You may also like

Previous Post

Magiczna sesja plenerowa M&T

Next Post

Sea you soon!