Gdzie zjeść dobrego burgera? Na Mistrzostwach Burgerowych!

Sobota. Ciepło. Głodno. A niedaleko Żarcie na Kółkach: Festiwal Food Trucków i 3. Mistrzostwa Burgerowe. Co robić? Pędzić, żeby zjeść dobrego burgera, a jakże!

Mimo że żar lał się z nieba, nie powstrzymało to nas, miłośników burgerów od tego, aby wyjść z chłodnego mieszkania. Zresztą nie tylko nas. Frekwencja dopisała na tyle, że wszędzie ktoś coś zamawiał lub jadł. A wybór był ogromny! Od burgerów – tych mięsnych i serowych, przez wege burgery, jedzenie tajskie, kanapki, naleśniki i pankejki, pieczone kasztany, kawę, aż po lody… Można byłoby zostać tam cały dzień i tylko jeść!

Foodtruck_3Foodtruck_4

Buła i Spóła – to tu zwiodły nas nasze nosy i to tutaj zjedliśmy 4CHEESE i BEKON. Jeeeejku, pychota! W końcu ilość sera w moim burgerze była satysfakcjonująca!

Foodtruck_6Foodtruck_7

Atmosfera stuprocentowo letnia: leżaczki, lemoniadki, kanapeczki i palmy. Ten samochód skojarzył mi się z filmem (idealnie wpasowującym się w klimat tego wydarzenia) Szef (ogromnie polecam!) o mistrzu kulinarnym, który traci pracę w renomowanej restauracji, otwiera swojego food trucka, gotuje i podróżuje. Film bardzo pozytywny, a ujęcia całego procesu gotowania są tak fajne, że ma się ochotę pędzić do kuchni i spędzić w niej pół dnia. Gotując oczywiście. :)

Foodtruck_2

W taką pogodę nie mogło zabraknąć lodów na deser! Szczerze mówiąc te chałwowe były chyba najlepszymi lodami, jakie jadłam w Warszawie. Polecam lody Melody!

No to jak tam, pędzimy na wycieczkę po warszawskich burgerowniach??? Daj koniecznie znać, które polecasz!