Inspirujący ludzie – Aneta Wira – Ostaszyk – SIMPLE.DANCER’s life

Ależ ja lubię tę serię wpisów!

Kolejną bardzo inspirującą osobą jest Aneta Wira - Ostaszyk, autorka bloga SIMPLE.DANCER's life. Absolwentka warszawskiej szkoły baletowej oraz Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina na kierunku pedagogika baletowa. Obecnie tancerka Polskiego Baletu Narodowego w Warszawie. 

Zdjęcia z Anetą przekładałyśmy kilka razy ze względu na pogodę. Kiedy w końcu się spotkałyśmy któregoś wtorku, dokładnie o 15:00, w godzinę naszego spotkania, lunął deszcz. Całe szczęście przeczekałyśmy ulewę i zrobiłyśmy zdjęcia! 

Niesamowicie podobało mi się to spotkanie, a fakt,  że nigdy wcześniej nie miałam okazji fotografować baletnicy w akcji spowodował, że dosłownie podskakiwałam na zdjęciach z radości. :D Coraz więcej osób na sesjach ze mną przekonuje się, że naprawdę to robię! 

Popatrzcie, co stworzyłyśmy razem z Anetą i przeczytajcie kilka inspirujących słów od niej na temat baletu, pasji i inspiracji. 

⭐ JAK TO SIĘ W OGÓLE ZACZĘŁO?

"Balet jest w moim życiu odkąd pamiętam. Jako mała dziewczynka uczęszczałam na zajęcia do różnych szkółek baletowych we Wrocławiu. W międzyczasie uczyłam się gry na pianinie, ale próbowałam swoich sił  również w sporcie - biegach na krótkie dystanse, tenisie czy koszykówce.

W wieku 10 lat o balecie zaczęłam myśleć poważniej, wtedy mama zapisała mnie na zajęcie do szkółki baletowej przy ówczesnej Operetce Dolnośląskiej. Po dwóch latach pedagog prowadzący zajęcia zachęcił moich rodziców, abym spróbowała swoich sił podczas egzaminu wstępnego do profesjonalnej, ogólnokształcącej szkoły baletowej w Warszawie.

Udało się. Miałam 12 lat gdy moi rodzice zdecydowali się na najtrudniejszą decyzję w ich życiu i swoje jedyne dziecko wysłali do szkoły z internatem. Będę im za to wdzięczna do końca mojego życia."

⭐ O POWSTANIU I MOTYWACH BLOGA:

"Po sześciu latach szkoły już wiedziałam, że to jest to, co chcę robić w życiu. Po ukończeniu szkoły, ale jeszcze przed maturą rozpoczęłam pracę w zespole baletowym Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie. Od 8 lat zespół ma swoją autonomiczną nazwę - Polski Balet Narodowy. Jestem dumna z bycia artystką tak prestiżowego zespołu.  

Decyzja o założeniu bloga zrodziła się w jeden wieczór.

Od zawsze lubiłam pisać o tańcu, w wolnym czasie zagłębiałam się w polską blogosferę. I od początku czegoś mi brakowało. Nie znalazłam bloga, w którym profesjonalny tancerz czy tancerka opisywaliby swoje doświadczenia, pokazywali świat baletu od kulis. A uważam, że jest to bardzo ważne, aby uświadamiać publiczność i kształcić w dziedzinie Sztuki Tańca.

Na blogu pokazuję moje życie w teatrze od kulis, ale również łamię stereotypy, często krzywdzące, o życiu tancerzy poza pracą. W swoim miejscu w sieci łączę to, co kocham najbardziej: balet oraz modę, ogólny lifestyle czy dekorowanie wnętrz.

Pokazuję, że mój świat to znacznie więcej niż balet, choć oczywiście on definiuje chyba wszystko co mnie otacza.  "

"Tancerzem nie można być do końca życia... chodzi tu po prostu o ograniczenia anatomiczne.

W pewnym wieku będę musiała podjąć tę bolesną decyzję i powiedzieć sobie 'stop'.

Mam nadzieję, że mój blog będzie dla mnie przepustką w nieznaną przyszłość. Już dostaję propozycję dorywczej współpracy w dziale marketingu w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej a to bardzo duże wyróżnienie. "

⭐ O INSPIRACJACH, WNĘTRZACH, BLOGACH I INSTAGRAMIE:

"Uwielbiam inspirować się niesamowitymi miejscami w sieci. Czytam regularnie niewiele blogów, są to zazwyczaj blogi modowo-lifestyle'owe. Moimi numerami jeden są Makelifeeasier.pl, Charlizemystery.com i Cammy.com.pl.

Jak pisałam wyżej, ciężko w Internecie odnaleźć blog, który by poruszał tę samą tematykę co ja, ale doskonałym źródłem inspiracji jest Instagram, gdzie mogę śledzić moje ulubione tancerki codziennie, podglądać co robią w czasie wolnym, albo w jaki sposób przygotowują się do spektakli.  

W wolnym czasie pasjonuję się również dekorowaniem wnętrz, dlatego Instagram to dla mnie również kopalnia pomysłów na moje cztery kąty. Uwielbiam marideco, margohupertat czy scraperkę. To naprawdę inspirujące profile!"

 


  • Blog Anity kilka razy mignął mi na Facebooku i Instagramie, ale tym wpisem przekonałaś mnie, że powinnam wreszcie tam zajrzeć 😉

  • Obie jesteście cudne! I tylko zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego mnie tam nie było?:) Buziaki!

  • Piękna historia i podziwiam rodziców, że pozwolili dwunastolatce decydować o własnym życiu. W końcu nie każdy rodzic jest gotowy na decyzje „małolaty”.
    Piękne zdjęcia, cieszę się, że mogę je zobaczyć:)

    • To była wspólna decyzja, ale faktem jest że moi rodzice wcale nie musieli się na to godzić :) cieszę się że wpis sie Tobie podoba!

    • Dziękuję, Irmina! :)

  • jestem u Ciebie po raz pierwszy, ale absolutnie urzekłaś mnie tą serią :) piękne zdjęcia i, wydaje się, bardzo dojrzała bohaterka sesji.

  • Cudownie czyta się tak inspirujące historie innych ludzi oprawione w Twoje przepiękne zdjęcia :) Rób to dalej, proszę! :)

    • Będę robiła, będę! :D Sama nie spodziewałam się, że spodoba mi się to aż tak bardzo. Ale zdecydowanie będę działać w tym kierunku!
      PS. Jutro opublikuję kolejną fajną z historię z ogromnie słodkimi zdjęciami. Zajrzyj. :)

  • Pingback: 7 zdjęć lipca - bardzo inspirujące podsumowanie miesiąca!()

  • Pingback: Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sesja wizerunkowa - dlaczego warto?()