Ania Ulanicka

Jak robić ostre zdjęcia? Czy zdjęcie zawsze musi być ostre?

Pytanie powtarzane jak mantrę. Szczególnie do fotografów ślubnych, który z jednej realizacji oddają setki zdjęć i jestem tego pewna – okrutnie zdecydowana większość jest ostra. Co te chytrusy robią, że nigdy im ręka nie drgnie, a zdjęcia są ostre jak żylety? Mam nadzieję, że kilka sposobów, które ja stosuję, by mieć ostre zdjęcia, pomogą i Wam osiągnąć ten efekt.

Jak sprawdzić, czy zdjęcie jest ostre? 

Nie zawsze jest czas na to, by każdorazowo sprawdzać wszystkie zrobione zdjęcia (na przykład podczas reportażu, gdzie dzieje się bardzo dużo i bardzo szybko). Mimo wszystko staram się jak najczęściej podglądać zdjęcia już na aparacie, zaraz po zrobieniu zdjęcia. Włączam podgląd, przybliżam lupką i sprawdzam, czy twarze osób, które sfotografowałam, są ostre. Jest to niezwykle ważne szczególnie wtedy, kiedy robię portrety, zdjęcia grupowe kilku osób lub kiedy robię sesje lookbookowe. Na niektórych ujęciach reportażowych nie jest to AŻ TAK ważne i czasami nieostrości dodają im klimatu. 

Nigdy nie miałam jakiegoś wielkiego problemu z ostrością zdjęć, które robię. Wierzę, że te kilka zasad, o których piszę niżej, mi w tym pomogły. 

Jak robić ostre zdjęcia? Kilka moich tipów 


Sprawdzam, czy mam czysty obiektyw

Nie macie nawet pojęcia, ile zdjęć można zepsuć, fotografując obiektyw, który jest tak brudny, jakby był wysmarowany masłem. I o ile bardzo pilnuję, by moje obiektywy do lustrzanki zawsze dokładnie przetrzeć przed zleceniem, to z telefonem nie jest już tak dobrze. Zdarzało mi się nagrywać stories i robić fotki telefonem z takim masłem na obiektywie, że nie dało się nic na tych zdjęciach dostrzec. 

Stabilnie trzymam aparat w ręce i jak najczęściej go odkładam, by mięśnie odpoczęły

Telefon jest lekkim sprzętem, ale jeśli do swojego lustrzankowego body podepnę ciężki obiektyw i lampę błyskową, fotografuję zdecydowanie ciężkim sprzętem. Aby zapobiec drganiom sprzętu, zawsze mocno podtrzymuję aparat lewą ręką i to na niej staram się oprzeć cały ciężar aparatu. Kiedy odczuwam zmęczenie (mój bark zbyt często daje mi o tym znać), odkładam aparat i staram się rozluźnić mięśnie.  

Kiedy robisz zdjęcia z ręki, pilnuj czasu otwarcia migawki 

Można w tym punkcie poradzić robienie zdjęć ze statywu, ale nie bardzo umiem sobie wyobrazić, jak miałoby to wyglądać podczas reportażu ślubnego lub intensywnej, dynamicznej sesji modowej. ;)

Dlatego poradzę, by pilnować czasu ustawionego w aparacie. Dla mnie najbezpieczniejszym czasem jest minimum 1/250 s. Wiem, że nawet jeśli wtedy drgnie mi ręka, zdjęcie raczej będzie ostre. Kiedy schodzę do 1/125, 1/80, 1/50 – robię to z ryzykiem, że na zdjęciu mogą pojawić się delikatne poruszenia.

To zdjęcie nie jest idealnie ostre (jest w dodatku dość ciemne), ale nie mogłam się oprzeć, by nie pokazać go pannie młodej, która wygląda tak pięknie oczekując na początek ślubu. :)

Co zrobić, kiedy czas jest za długi, a zdjęcie nadal ciemne?

Wtedy podwyższam ISO – nie boję się fotografować nawet na ISO równym 6000 jeśli tego wymaga sytuacja. Lub obniżam wartość przysłony. Wtedy jednak trzeba pilnować, by celnie ostrzyć na odpowiedni punkt. Nieraz zdarzyło mi się wyostrzyć na czyjeś ucho, zamiast oko, i wyglądało to trochę śmiesznie. ;) 

Ustawiam grupę fotografowanych ludzi w jednej linii, jeśli mam niską wartość przysłony 

Jeśli robisz zdjęcie załóżmy nocą, i wymaga to od Ciebie wysokich wartości ISO i niskich wartości przysłony, uważaj na to, w jaki sposób ustawieni są ludzie. Najlepiej, by wszystkie twarze były w jednakowej odległości od obiektywu. Ten przy wartościach przysłony oscylujących w granicach f 2 ostrzy na dość ograniczonej płaszczyźnie. Jeśli twarze na zdjęciu będą w różnej odległości od obiektywu, tylko niektóre z nich będą ostre. 

W portretach ostrzę na oko 

Jeśli już jesteśmy przy niskich wartościach przysłony i przy fotografowaniu ludzi, mam jedną ważną portretową radę. Zawsze ostrz na oko. Na to, które jest bliżej Ciebie. Zdjęcia, na których na twarzy ostry jest tylko nos, brew, czy wspomniane już ucho, są raczej niewypałami. Oko za to wydobędzie pożądaną tajemniczość. ;)

Ostrzę automatycznie, a punkt ostrości mam ustawiony na środku kadru

Przy seryjnych zdjęciach, reportażach, dynamicznych sesjach ostrzenie manualne jest raczej niemożliwe, a co najmniej trudne do wykonania. Ja w zdecydowanej większości fotografuję na włączonym autofocusie. Moim zadaniem jest trafienie ostrością w odpowiedni punkt na zdjęciu. 

Tu ostrość mi gdzieś uciekła, ale ujęcie jest na tyle dynamiczne, że nie mogłam pominąć go w reportażu.

Manualnie ostrzę tylko statyczne rzeczy

Zdarza się jednak, że na niskich wartościach przysłony i ujęciach, gdzie się dużo dzieje, a chcielibyśmy wyostrzyć konkretny punkt, fajnie jest ostrzyć manualnie. Tej opcji używam do fotografowania detali w ubraniach, pełnych głębi portretów, czasami przedmiotów. Czyli podsumowując – raczej obiektów, które są statyczne i pozwolą nam dłużej skupić się na ustawieniu ostrości. 

Czasami sprzęt ma jakieś wady i zrobienie ostrego zdjęcia będzie trudniejsze 

Zdarza się tak przy nieskalibrowanych obiektywach, które strzelają ostrością, gdzie popadnie. Starszym sprzęcie, którego autofocus zwyczajnie nie jest aż tak super. Obiektywach, które są fajne dla początkujących, ale które ze względu na swoje ograniczenia nie ostrzą na brzegach zdjęcia. 

Wyciąganie ostrości w postprodukcji 

Czasami niektóre mankamenty na zdjęciach da się wyciągnąć w postprodukcji. Raczej nie zdziałamy tutaj cudów, ale warto przyjrzeć się opcji „sharpen” w Lightroomie. Korzystam z niej bardzo często, czasami wyostrzam zdjęcia tylko kosmetycznie, a czasami udawało mi się poprawić naprawdę schrzanione foty. 

To nie jest jedno z nich. ;) Tu ostrość na kwiatach jest specjalnie!

Czy ostrość jest aż tak ważna? 

Fajnie jest robić ostre zdjęcia i jest to po prostu technicznie poprawne. Ja jednak nie przejmuję się, kiedy nie przy każdym ujęciu mi się to uda, bo nierzadko na zdjęciach przemawia coś innego. Kolorystyka, fajnie uchwycony moment. Nie przejmuję się tym i jeśli jest to wyjątek od reguły, oddaję nieostre zdjęcia klientom.

Nie chodzi przecież o to, by jedyną wytyczną, jaką kierujemy się podczas fotografowania, była poprawnie złapana ostrość. 

PS. Jeśli chcesz przeczytać więcej o fotografowaniu w trybie manualnym, pojawił się już taki wpis na blogu. :)

Category
Uncategorized

You may also like

Previous Post

Aplikacja do medytacji Calm - moje wrażenia.

Next Post

Podsumowanie września i plany na październik: śluby, lookbooki i kolejna przeprowadzka!