Ania Ulanicka

Jak zrobić fajne zdjęcia na wakacjach?

Jedną z największych zagwozdek każdego mojego urlopowego wyjazdu są zdjęcia. Jaki sprzęt zabrać? Czy pakować lustrzankę? Który obiektyw wziąć ze sobą? Czy będę miała w ogóle na to czas i przestrzeń w głowie? Jakie wziąć ubrania? Czy będzie tam na tyle ciekawie, że będzie gdzie robić fajne fotki???

Nie da się ukryć, że nawet kiedy nie mam przy sobie aparatu, zdjęć na wakacjach robię naprawdę dużo. Nierzadko jest to niesamowicie fotogeniczne i pyszne jedzenie, często również widoki (co jasne!), na które TAK BARDZO mogłabym zerkać codziennie!

Jeśli jesteście ciekawi, czym najczęściej fotografuję na wakacjach, dlaczego tak bardzo lubię robić zdjęcia na wyjazdach i co polecam zrobić od razu po powrocie - czytajcie dalej!


Zabierz ze sobą sprzęt, który będzie adekwatny do Twojego sposobu zwiedzania / odpoczywania.

Nie zachęcam do tego, by zabierać ze sobą plecak sprzętu, jeśli masz zamiar cały dzień chodzić po górach i ciężki bagaż nie jest wskazany. W takim wypadku sprawdzi się lekki bezlusterkowiec lub najzwyczajniej w świecie telefon. Jeśli jednak nie musisz ograniczać swojego bagażu, wakacje mogą być dobrym momentem, by wypróbować nowy sprzęt.

Ja podczas wyjazdu w Sopocie robiłam zdjęcia w zdecydowanej większości telefonem. Po pierwsze - chcieliśmy spróbować jak najwięcej pysznego jedzenia, a już wiele razy spotkałam się z sytuacją, że wyciąganie lustrzanki z wielkim obiektywem w restauracji nie było zbyt mile widziane. ;) Po drugie - żeby spalić te kosmiczne ilości gofrów i fantastycznych śniadań, postawiliśmy sobie za cel chodzenie co najmniej kilku kilometrów dziennie. Spacerowanie z ciężkim plecakiem (w którym i tak znajdował się już plażowy ręcznik, strój kąpielowy, książka i bidon z wodą) nie byłoby w tej sytuacji wskazane.

Wszystkie opublikowane zdjęcia we wpisie z jedzeniowymi poleceniami w Sopocie zrobiłam iPhonem 8. Nie wiem jak Wam, ale mi taka jakość zdecydowanie wystarcza! Do tego błyskawiczna obróbka w VSCO Cam przy użyciu mojego ulubionego filtra M5 i jesteśmy w domu.

Wieczorami natomiast braliśmy nad morze lustrzankę. Nie zamierzaliśmy wtedy bić kilometrowych rekordów i dodatkowa waga w plecaku nie robiła aż takiego problemu. Fakt, zrobiliśmy wtedy sporo naprawdę ładnych, bardziej dopracowanych ujęć.

Jeśli chcecie więcej poczytać o sprzęcie, zajrzyjcie do wpisu "Czym fotografuję – odpowiedzi na Wasze pytania o sprzęt fotograficzny".

Zabierasz na wakacje lustrzankę? Sprawdź, czy ma wi-fi.

Mój model aparatu akurat ma taką opcję. Przez aplikację Wireless Mobile Utility łączę się z aparatem, dzięki czemu za pomocą telefonu mogę robić nim zdjęcia. To dużo łatwiejsza opcja niż robienie zdjęć samowyzwalaczem! ;)

Jeśli masz więcej czasu, kombinuj z ustawieniami i kadrami. Niech ten wyjazd pozwoli Ci się rozwinąć!

Bardzo lubię robić zdjęcia tylko dla siebie. Wtedy widzę, jak mocno wyluzowuję i jak bardzo otwarta jestem na eksperymenty. Nie muszę zastanawiać się nad tym, czy dany kadr lub sposób obróbki spodobają się mojemu klientowi. Jestem też bardziej wyrozumiała, jeśli chodzi o popełniane błędy. Najzwyczajniej w świecie mogę sobie na to pozwolić i po nieudanych próbach usunąć tyle zdjęć, ile mi się tylko podoba (lub - nie podoba).

Nieważne, czy na co dzień zajmujesz się fotografią, czy zdjęcia robisz tylko prywatnie. Nowe otoczenie, otwarty, zrelaksowany umysł, piękna pogoda, dużo czasu wolnego - to idealne bodźce do tego, by zrobić dużo zdjęć i dużo ich zepsuć podczas eksperymentów!

Możesz też wykorzystać ten czas, by nauczyć się dobrze ustawiać do zdjęć. Innych i siebie!

Dla mnie wakacje to zawsze super opcja, by trochę zapozować do zdjęć! Szewc nie powinien chodzić bez butów, więc staram się to nadrabiać i przywozić z wakacji na zdjęciach również siebie. ;) Nie tylko udaje mi się robić zdjęcia wszystkiemu naokoło, ale jest to dla mnie ekstra okazja, by wyluzować się przed obiektywem. Pierwsze zdjęcia zawsze są cięższe i czuję mega spinę, ale z każdą fotką jest lepiej.

To doskonałe potwierdzenie tego, że jeśli nie lubimy siebie na zdjęciach, to najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy przyzwyczajeni do siebie na zdjęciach!

To zwykle kwestia praktyki i poznania swoich mocnych stron.

Jeśli przywozisz z wakacji naprawdę dużo zdjęć, po powrocie od razu zrób selekcję.

Załóż sobie, że z każdego dnia wybierzesz 5 - 10 najlepszych zdjęć. Wrzuć je do ulubionej aplikacji, delikatnie popraw ekspozycję i kontrast, może narzuć ulubiony filtr. A później... później je wydrukuj! Serio, nie ma nic przyjemniejszego niż patrzenie zimą na zdjęcie znad ciepłej plaży.

Wyluzuj, to tylko wakacje

Zdjęcia bez makijażu, mokre od soli włosy, nieidealne kadry. To wszystko na urlopie jest na porządku dziennym. Daleko jestem od tego, by przedkładać idealne zdjęcie nad jakość mojego odpoczynku.

PS. Jeśli mamy dbać o jedno na zdjęciach, to może o poziomy horyzont? :D


Moje zdjęcia: Marcin, postprodukcja: ja.

Category
Fotografia, Lifestyle

You may also like

Previous Post

Podsumowanie intensywnego czerwca i plany na lipiec, miesiąc świętowania

Next Post

Jak uczyłam się fotografować? Odpowiadam na jedno z najczęściej zadawanych mi pytań