Ania Ulanicka

Kobieto, jesteś najpiękniejsza na świecie!

Patrzę na swoje rude włosy i piegi, które w dzieciństwie były powodem moich ogromnych kompleksów. Teraz widzę coś tak na maksa unikalnego, że w życiu nie nazwę tego kompleksem.

Patrzę na nogi, z których się czasem śmieję, że odziedziczyłam je po dziadku o budowie bliższej krępemu krasnoludowi, niż wątłemu, wysokiemu mężczyźnie i widzę kilka treningów w tygodniu, na których skaczę na zumbie jak dzikus i zakładam kilkadziesiąt kilogramów na sztangę.

Patrzę na kurze łapki w kącikach oczu i widzę mnóstwo radości, którą miałam szczęście dzielić z cudownymi ludźmi, po spotkaniach z którymi brzuch mnie bolał od śmiechu.

Patrzę na mocne ramiona i widzę siłę, która pozwala mi nosić sprzęt na sesje, podnosić nawet kilkaset razy dziennie aparat do swojego oka, by tworzyć najpiękniejsze zdjęcia, jakie tylko potrafię zrobić.

Patrzę na zaczerwienienia i blizny na twarzy, które bardzo mnie zawstydzają, kiedy jestem bez makijażu. I widzę, jak długą drogę przeszłam od zakompleksionej przez problemy z cerą nastolatki do pewnej siebie, potrafiącej zainspirować kobiety.

Patrzę na puste opakowanie po czekoladzie, którą w stresie zjadłam w minutę i obarczyłam się wyrzutami sumienia. I myślę o motywacji do zdrowego stylu życia, z jaką obudziłam się dnia kolejnego i o tym, że dzięki temu nauczyłam się kolejnego zdrowego deseru! 

Myślę o swoich dołkach i smutach, i widzę cierpliwość, której uczę się za każdym razem, kiedy z takiego dołka wychodzę, by znowu śmiać się i działać na sto procent. Widzę siłę, której nabieram, gdy za każdym razem na nowo uczę się optymizmu i kierunkowania uwagi na dobro.

Myślę o swojej emocjonalności i wrażliwości, przez które ciężko czasami myśleć i działać racjonalnie (np. nie wzruszać się na reklamie laysów). I widzę wrażliwość na piękno, na innych ludzi, chęć czynienia dobra i przekazywania dobrych uczuć dalej. 

Myślę o swoich niepowodzeniach i widzę lekcje, które wzmocniły mój charakter. Widzę doświadczenia, które zbudowały mnie jako silną, pełną pasji do działania osobę. Traktującą życie jako pasmo możliwości, w którym jasne - są momenty rzucające na kolana, ale i takie, które dodają skrzydeł.

Wiem jedno - tylko od nas zależy, co z tego zbudujemy.

×

Nie ma niedoskonałości, dziewczyny. Jest nasza unikalność.

Nie ma wad. Są cechy, które w jakimś momencie dają nam siłę.

Nie ma niepowodzeń. Są doświadczenia, które czynią nas pięknymi.

Category
INSPIRACJE
Share on

You may also like

Previous Post

Rzecz o lenistwie fotograficznym (i co ma do tego Vogue!)

Next Post

Czy spójne konto na Instagramie musi wiać nudą? Otóż - nie musi .