Ania Ulanicka

Lubię poniedziałki i Ciebie też do tego zachęcam.

Uwielbiam poniedziałki! W końcu nie muszę się lenić i odganiać siebie od pracy. Mogę utknąć w zadaniach na całe dnie i nikt nie będzie kazał mi odpoczywać.


Nie wiem, czy mogę nazwać siebie pracoholikiem przez to, że wcale nie tak rzadko potrafię przebimbać cały dzień siedząc na Pintereście i poszukując inspiracji. Potrafię też obejrzeć do obiadu więcej niż jeden odcinek serialu, który przerodzi się w maraton, bo naprawdę nie mam ochoty nic robić. I potrafię też pół dnia rozpaczać nad tym, jak to moja praca jest bez sensu i jak to ja mam strasznie ciężko i pod górę. ;)

Uwielbiam też wolne weekendy, podczas których nie odpowiadam na maile i lenię się do bólu, czytam nagromadzone książki, robię pizzę, oglądam seriale, chodzę na spacer i wypróbowuję kolejne fit przepisy na pomarańczowe ciasta, które mają na celu mnie rozpieścić, a smakują tak okropnie, że biję się w pierś i żałuję, że jednak nie poszłam po tłuściutkie, pełne cukru, rozpływające się w ustach pączki. Nie dam się już więcej oszukać.

Lubię też poniedziałki. Uwielbiam znowu otwierać kalendarz i planować zadania na kolejny tydzień. Ekscytują mnie nowe sesje, kolejne spotkania i nowe realizacje, mimo że potrafię marudzić, że mój kalendarz pęka w szwach (dogódź kobiecie!) i zanim tydzień rozpocznie się na dobre, ja już nie mam chwili, aby podrapać się po nosie.

Nie wiem, czy jestem pracoholikiem, ale zdecydowanie lubię robić to, co robię. Przebieram nogami z ekscytacji na myśl o tym, jak zacznę realizować swoje pomysły, na które wpadam podczas inspirujących rozmów albo super leniwych weekendów. Zdarza mi się pracować w weekend zamiast odpoczywać, ale wtedy wrzucam raczej na luz. Zostawiam miejsce na niedosyt i inspirację.


RÓB TO, CO LUBISZ (LUB POLUB TO, CO ROBISZ)

Jeśli jest coś, czym chcesz się zająć – weź sprawy w swoje ręce i zacznij to realizować. Dowiedz się, czym jest Twoja pasja i dąż do tego, aby robić to jak najwięcej i jak najczęściej. Odkryj radość w codziennych obowiązkach – zastanów się, czego dzięki nim możesz się nauczyć lub jak pomóc innym swoją pracą. Jeśli będziesz podchodzić do swoich obowiązków z optymizmem, poniedziałki nie będą niczym strasznym. :)
Jeśli jednak każdy początek tygodnia jest dla Ciebie istną katorgą, przemyśl swoją sytuację.

Zmiana pracy czy kierunku studiów jest poważną decyzją, której na pewno nie można podjąć pod wpływem impulsu, ale na pewno warto się zastanowić, czy jesteś w stanie zmienić swoje nastawienie do obowiązków, czy jednak warto zrobić plan i podjąć bardziej radykalne kroki.


ODPOCZNIJ W WEEKEND

Zrób coś nowego. Rzuć telefon w kąt, pobądź trochę offline, poczytaj, ugotuj coś, wyjdź na zewnątrz, wyśpij się. Pójdź na spacer, wykorzystaj super pogodę. Zainspiruj się nową książką, filmem czy wystawą.

Albo zwyczajnie nic nie rób.


DODAJ PONIEDZIAŁKOM FAJNOŚCI

Zacznij dzień od ćwiczeń, planowania, pysznego śniadania, kawy i książki. Wstań wcześniej, aby przed wykonywaniem obowiązków mieć czas na przyjemności i inspirujące rozpoczęcie tygodnia. Może przejdź się do pracy lub na uczelnię pieszo albo pojedź rowerem? A może zjedz wcześniej śniadanie lub wypij kawę w ulubionym miejscu?

Ja nierzadko poniedziałki traktuję bardziej na luzie – pozwalam sobie na wolniejsze wejście w początek tygodnia i skupiam się na tym, aby był on naprawdę ekstra. :)


A już na pewno nie radzę zaczynać nowego tygodnia od marudzenia, że o jeju, znów poniedziałek. Wiosną polecam pracę nad fajnością poniedziałków i rozpoczynania ich z dużym uśmiechem. :)

Pięknego tygodnia!


Category
INSPIRACJE
Share on

You may also like

Previous Post

Dominika Wójciak - Sezonowe warzywo

Next Post

Święto Kwiatów - gdyby za słabo było czuć wiosnę!