Ania Ulanicka

Mój dzień godzina po godzinie.

Kilka razy widziałam wpisy tego typu, gdzie autorzy postanawiali robić jedno zdjęcie co godzinę i tym mnóstwem fotografii zobrazować swój dzień. Podjęłam się zadania i muszę przyznać, że było to trudniejsze, niż się spodziewałam!

ZANIM JEDNAK ZDJĘCIA, NAPISZĘ KILKA ZDAŃ WSTĘPU:

- Zdjęcia robiłam 3. lipca, w poniedziałek - dzień zwykle chaotyczny, bardzo różnorodny i w biegu - dużo telefonów, spotkań i gaszenia poweekendowych mailowych pożarów.

- Po skopiowaniu wszystkich zdjęć na komputer miałam ogromną ochotę powtórzyć kilka ujęć, ale postanowiłam NIE OSZUKIWAĆ! Wszystkie zdjęcia zostały zrobione tego samego dnia - zero specjalnej stylizacji, powtórek i dopieszczania, bo zwyczajnie szkoda było na to czasu. Stąd fotki mogą być trochę inne, niż zwykle. :)

- No i wg mnie najważniejsza sprawa: zdecydowana większość zdjęć została wykonana bezlusterkowcem! Z lustrzanki pochodzą dokładnie trzy ujęcia, te ze spotkania z Jolą, na które specjalnie się przygotowałam i wzięłam sprzęt. Przez resztę dnia kompletnie nie chciało mi się wyciągnąć tego aparatu i wystarczył mi lżejszy i mniejszy bezlusterkowiec i telefon. Po raz kolejny potwierdziłam zasadę, że najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie.

ENJOY!

6:30

Wstaję! Nawet mimo tego, że pracuję w domu i nie muszę wychodzić do biura, uwielbiam wstawać wcześnie. Od razu po przebudzeniu lubię chwilę się porozciągać lub napisać coś w dzienniku (słyszeliście o morning pages?).

7:00

Zwykle moje śniadanie jest bardziej na wypasie, ale w dni treningowe, kiedy ćwiczę z samego rana, lekki posiłek w postaci bardziej węglowodanowego koktajlu sprawdza się fantastycznie. Wypijam go, przygotowuję do wyjścia i lecę!

8:00

Koło ósmej docieram na siłownię. Uwielbiam Warszawę o tej porze - rześkie powietrze, ludzie z kubkami kawy pędzący do pracy, te możliwości, jakie daje początek tygodnia! Poranki to zdecydowanie moje ulubione godziny dnia.

9:00

Trening trwa w najlepsze. Zwykle zajmuje mi on około 1,5 godziny. Lubię ćwiczyć rano z tego względu, że żadne spotkanie ani jakikolwiek problem (lub moje lenistwo) nie przeszkodzą mi w jego wykonaniu, tak jak mogłoby to być z treningiem popołudniowym.

10:00

W poniedziałek czasami pierwszym zadaniem po powrocie z siłowni, doprowadzeniu siebie do stanu piękności i tym razem konkretnym śniadaniu, jest wykonanie kilku telefonów/maili w sprawach, które nawarstwiły się przez weekend. Nie lubię dzwonić, ale mus to mus!

11:00

Czasami sprawy mnie tak zaabsorbują, że pierwsza kawa przesuwa się aż do 11:00! Jeśli potrzebuję chwili wytchnienia, na ten kwadrans siadam w spokoju z kubkiem kawy i książką.

12:00

Przez to, że tego dnia mam kilka spotkań, praca jest krótsza. Wykonuję jedno czy dwa ważne zadania, odpowiadam na maile, obrabiam zdjęcia do wysłania lub przygotowuję grafiki na social media na cały tydzień (tu: podliczam makrosy na potreningu.pl :D).

13:00

Pracka, pracka, pracka. Tworzą się wpisy!

14:00

W chwili przerwy od pracy przygotowuję się do spotkań! :)

15:00

Jednym z moich ukochanych posiłków ever są burgery. Kocham je tak mocno, że co najmniej raz w tygodniu muszą pojawić się na moim talerzu.

16:00

Długo wyczekiwane spotkanie z Jolą z bloga Make Life Tasty! Kilka ujęć z tego spotkania i fragmenty rozmowy możecie zobaczyć w ostatnim wpisie: "Inspirujący ludzie - Jola Piasta - Make Life Tasty". No powiedzieć, że się dogadałyśmy, to jak nic nie powiedzieć!

17:00

No jak to by mogło być, gdyby dwie fotografki nie wykonały żadnych zdjęć!

18:00

Kawy wypite, policzki bolące od śmiechu, lecimy na krótki spacer po Warszawie. To było zdecydowanie bardzo inspirujące spotkanie!

19:00

Po spacerze lecę na kolejne - jak się okazało później - równie owocne spotkanie odnośnie sesji zdjęciowej.

20:00

Po spotkaniu! Z wielkim uśmiechem wracam do mieszkania, oczywiście spacerując okrężną drogą, aby pocieszyć się piękną Warszawą. To był zdecydowanie mój poniedziałek!

21:00

Lekka kolacja, kilka minut odpoczynku z książką, aby za moment wrócić jeszcze na chwilę do pracy.

22:00

Kopiuję zdjęcia, dopracowuję ostatnie zadania na dziś i odrywam się od komputera. Kończy się mój dzień pracy. Mam wtedy jeszcze trochę czasu na książkę i herbatę. Czytam, aż zasnę. I nie mogę się doczekać kolejnego ranka! :)

 

Category
INSPIRACJE
Share on

You may also like

Previous Post

Inspirujący ludzie - Jola Piasta - Make Life Tasty

Next Post

Inspirujący ludzie - Aneta Wira - Ostaszyk - SIMPLE.DANCER's life