Motywacja #11

„Life is not always a matter of holding good cards, but sometimes playing a poor hand well.”

Jack London


 Życie to nie zawsze kwestia trzymania w rękach dobrych kart, ale czasami umiejętność zagrania dobrze tymi słabymi.

Dużo się we mnie zmieniło, kiedy postanowiłam patrzeć inaczej na okoliczności, w których mam okazję działać. Nie zawsze są one wspaniałe i motywujące. Zaczyna się jak zawsze od błahostek – pogody złej do pracy, kiepskiego humoru do ćwiczeń czy stu innych powodów, które sobie wymyślimy. Oczywiście, zgadzam się, że okoliczności nie zawsze sprzyjają spełnianiu naszych celów. Że czasami zdarza się coś, co potrafi bardzo demotywować do działania. Ale w takim momencie zadaj sobie pytanie:

A może właśnie ten mało sprzyjający moment jest sprawdzianem tego, co umiem?

Czy nie jest tak, że właśnie w tych kiepskich okolicznościach mamy szansę pokazać swoje umiejętności? Wykazać się zaradnością i elastycznością? Ja podchodzę do tego tak, że jeśli czegoś nie chce mi się zrobić, np. poćwiczyć kilka minut rano (bardzo prosty przykład, ale o 6:00 rano nie jest to już tak oczywiste!) to tym bardziej to robię. Bo kiedy, jak nie w takim właśnie momencie, buduję swój nawyk?

Uważam, że takie właśnie błahostki budują charakter. Umiejętność zmotywowania się do działania nawet wtedy, kiedy okoliczności nie do końca sprzyjają, kiedy coś dzieje się nie tak, jak byśmy tego chcieli.

Jeśli potrafisz zmotywować się do wykonywania codziennie, bez względu na okoliczności, kilku małych rzeczy, w dużych też będziesz wytrwały.

Dla mnie w tym momencie takim wyzwaniem jest rozciąganie doby. Połączenie pracy na etacie z blogowaniem, treningami, zdrowym jedzeniem, fotografowaniem, czytaniem i czasem dla tych najbliższych. I często sobie pomyślę: „Ach, ile łatwiej by było, gdybym miała do dyspozycji tyle a tyle godzin, wtedy to dopiero bym pisała posty!/ćwiczyła!/cokolwiek!”. Wtedy to w ogóle byłabym mistrzem wszystkiego!

Ale nie mam tylu godzin, ile bym chciała, ale pracuję najlepiej, jak umiem w okolicznościach, jakie mam. Wymaga to ode mnie dobrej organizacji, odmawiania tego, co niekoniecznie przybliża mnie do moich celów, pracy we wszystkie weekendy i zaspanych oczu. A to jest naprawdę mało.

Czasami wydarzy się coś, na co nie masz wpływu, a co kompletnie pokrzyżuje Twoje plany. Wyciśnij z tych okoliczności jak najwięcej, nawet jeśli nie są sprzyjające. To właśnie takie momenty budują Twój charakter.

  • La Blonde Vita

    Rozciągnie doby, to jest to!

    • Bardzo przydatna umiejętność i niemałe wyzwanie! :D

  • U mnie dużo zmieniło się w ostatnich tygodnia. Szczególnie w sferze patrzeć na świat, na problemy, na ludzi. Miałam sporo czasu, by pomyśleć – poukładać sobie priorytety, na nowo stworzyć hierarchię wartości, zastanowić się, kto tak naprawdę jest dla mnie ważny.
    A teraz? Teraz czuję, jakby kamień spadł mi z żołądka :)

    • Priorytety – o to w tym wszystkim chodzi! Mam nadzieję, że Twoje zmiany doprowadzą Ciebie do samych fajnych rzeczy!