Ania Ulanicka

Najważniejsza zasada produktywności – praca głęboka

Każdy z nas chciałby być super efektywny w swojej pracy. Na temat efektywności i produktywności napisano już milion artykułów. I tak szczerze mówiąc ja sama mogłabym napisać piętnaście wpisów na temat zasad, które pomagają mi być bardziej efektywną. Ale praca głęboka może zastąpić je wszystkie.

Kiedy przeczytałam ostatnio książkę „Praca głęboka” („Deep work”, Cal Newport) i dowiedziałam się, co to pojęcie oznacza i jaki ma wpływ na moją pracę, nie musiałam dłużej szukać magicznych trików.

Jeśli zrozumiesz, jak wielki wpływ na produktywność ma jakość Twojego skupienia, sam dojdziesz do wniosku, że wszystkie rozpraszacze, przeszkadzacze, utrudnienia są totalnie bez sensu. Prawdopodobnie okaże się, że słyszałeś o tym bardzo często i nie musisz czytać książki, by to zrozumieć. (Aczkolwiek książkę naprawdę polecam, by jeszcze lepiej zrozumieć, o co chodzi w pracy głębokiej.)


Praca głęboka – co to takiego? Dlaczego nazywam to najważniejszą zasadą produktywności?

Praca głęboka to nic innego, jak praca podczas głębokiego stanu skupienia. Wejście w stan flow, w którym skupieni jesteśmy tylko na zadaniu, które wykonujemy w danym momencie. Dzięki totalnemu skupieniu na jednej rzeczy możemy rozwiązywać dużo bardziej skomplikowane problemy. Możemy lepiej wgryzać się w temat, robić go szybciej, efektywniej, poruszać bardziej skomplikowane tematy.

I teoretycznie mogłabym skończyć artykuł w tym miejscu, ale gdyby to było takie proste…

To przecież nie istniałby multitasking!


Nie umiemy w multitasking.

Przeanalizujmy ten proces. Robisz nowego posta na Instagram. Za chwilę przeskakujesz do logo dla klienta. Potem chwila tekstu. Potem odpowiadasz na maila, którego powiadomienie właśnie Ci zadzwoniło. Czy dasz radę robić te wszystkie rzeczy NA RAZ?

Może tak Ci się wydaje, ale tak naprawdę to BULLSHIT.

Tak naprawdę przeskakujesz z jednego zadania do drugiego. Kończysz krótką pracę nad jednym zadaniem i pędzisz do następnego.

Jeśli przyjąć, że na skupienie się na jednym zadaniu potrzebujemy około dwudziestu minut, a przeskakujemy z zadania do zadania co kilka minut… to czy my w ogóle jesteśmy na czymkolwiek skupieni?

Jeśli zależy Ci na jakimś projekcie, robisz coś ważnego, nie możesz pracować na odwal się. Trzeba wgryźć się w temat i pozwolić sobie nad nim pracować.


Praca głęboka według wielkich umysłów

W książce czytałam o tym, że niektórzy myśliciele zamykali się w specjalnie do tego przeznaczonych samotniach i tygodniami z nich nie wychodzili. Zamykali się od świata zewnętrznego, unikali kontaktu z ludźmi i pracowali nad daną rzeczą, aż skończyli. Niektórzy naukowcy usuwali swoje strony internetowe i maile, tak żeby w określonym czasie nikt nie mógł się z nimi skontaktować i nie zakłócał ich pracy. Pisarze pod żadnym pozorem nie korzystali z mediów społecznościowych, by skupić się na pisaniu powieści, a nie krótkich, bezwartościowych tweetów. Niektórzy wykorzystywali każde wolne 20 minut i poświęcali je na intensywne bloki skupienia.

Wszyscy byli jednak przekonani o tym, co tak naprawdę jest dla nich ważne długoterminowo. Odpisanie na maile może być ważne DZISIAJ, ale czy pusta skrzynka mailowa jest jedynym celem, który chcesz osiągnąć w długiej perspektywie?

Wniosek z tego wszystkiego jest jasny: aby osiągać najlepsze wyniki, trzeba przez długie okresy całkowicie koncentrować się na pojedynczym zadaniu i nie rozpraszać uwagi na nic innego. Ujmując rzecz inaczej: rodzajem pracy, która optymalizuje nasze wyniki, jest praca głęboka. Jeśli nie jesteś zdolny do działalności głębokiej przez długi czas, będzie ci trudno osiągnąć najlepsze wyniki pod względem jakości i ilości, coraz bardziej potrzebne do odniesienia sukcesu zawodowego. Jeśli talentem i umiejętnościami nie bijesz na głowę konkurencji, to prześcigną ciebie osoby nastawione na pracę głęboką.

Te wszystkie niesamowite sposoby na pracę wielkich umysłów świadczą tylko o tym, że są tak samo podatni na rozpraszacze jak my! Też muszą się naprawdę postarać, by stworzyć sobie dobre warunki do prawdziwego skupienia. Nikt nie ma lekko!


Praca głęboka krok po kroku 

(dla zwykłych ludzi walczących z rozpraszaczami)

Nie ma jednej metody! Nie trzeba zamykać się w samotni, nie trzeba znikać z życia na dwa tygodnie, nie trzeba się izolować od świata. 

Chodzi o to, by każdy sam sobie dopasował tryb pracy taki, jaki mu pasuje. W taki sposób, by zawarł w tym czasie bloki pracy głębokiej, które umożliwią pracę w skupieniu nad danymi zadaniami. Ja już trochę opracowałam swój schemat, na końcu wpisu dam znać, jak to wygląda u mnie.

  • Ustal, nad czym konkretnie będziesz pracował i dlaczego. Jaki masz w tym cel? Dlaczego w ogóle nad tym akurat chcesz pracować? Musisz mieć konkretny powód, żeby się nie zniechęcać. Musi to być coś naprawdę dla Ciebie ważnego. 
  • Stwórz miejsce sprzyjające pracy. Miejsce, w którym masz możliwość skupienia, w którym nie będzie Ciebie rozpraszało za dużo rzeczy i w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał w trakcie pracy. (Przedszkole to raczej nie najlepszy pomysł.)
  • Ustal swoją rutynę pracy głębokiej. Kiedy, w jakich godzinach i przez jak długi czas będziesz nad tym pracował? Czy Twoim celem jest określony czas pracy? Liczba napisanych słów? Przygotowanych postów? Jeśli ustalisz sobie konkretną porę, którą poświęcisz na pracę głęboką, będzie Ci łatwiej wprowadzić to w nawyk.
  • Odetnij się od tego, co Ci przeszkadza. Odłóż telefon, najlepiej najdalej, jak możesz. Wyłącz wi-fi, jeśli nie potrzebujesz tego do pracy. Może włóż słuchawki z jakąś spokojną muzyką do pracy? Włącz licznik i pracuj.
  • Grupuj swoją pracę. Kiedy zajmujesz się jedną czynnością, na przykład cały dzień robisz zdjęcia do postów, przygotowujesz grafiki lub piszesz, masz szansę zrobić ją szybciej i efektywniej. Będziesz bardziej skuteczny i lepiej skupiony, niż gdybyś co pół godziny zmieniał zadanie na inne. 


Jak ja wprowadzam pracę głęboką?

  • W czasie przeznaczonym na pracę głęboką pracuję nad ważnymi dla mnie rzeczami, ale takimi, które nie dotyczą zleceń dla klientów. (Zlecenia i tak zrobię – klient na pewno dopilnuje, żebym oddała to, do czego się zobowiązałam. ;))  Jest to dla mnie ważne, bo chcę rozwijać swoją markę, bloga, Instagram i wiem, że jeśli nie przeznaczę na to czasu w pierwszej kolejności, nie zrobię tego w ogóle.
  • Ustalam pracę głęboką jako pierwsze bloki pracy danego dnia. Pierwszy godzinny blok pracy jest dla mnie najważniejszy. Mam dokładnie zapisane w planerze, czym się będę zajmowała, wkładam słuchawki, włączam muzykę, odpalam licznik Pomodoro i działam. Staram się zrobić, co mogę przez 50 minut, po zakończeniu tego czasu siadam do swoich kolejnych dwóch – trzech ważnych zadań. 
  • Telefon odkładam za siebie i jeśli mogę, odłączam się od internetu. Podobno nawet trzymanie telefonu w zasięgu wzroku bardzo przeszkadza w skupieniu. Nie włączam maila ani nie sprawdzam mediów społecznościowych dopóki nie zrobię najważniejszego godzinnego bloku pracy.
  • Oczywiście nie jest możliwe pracować w takim skupieniu przez cały dzień, jest to okropnie męczące. Przeznaczam na to około trzech godzin, a popołudniowe zadania traktuję już trochę luźniej. Poświęcam ten czas na odpisywanie na wiadomości, publikacje w internecie, nagrywanie stories, planowanie. I wtedy nie biczuję siebie za wifi, pogaduszki na messengerze i odpisywanie na DM-y na Instagramie. Luz!
  • Dzięki takiemu schematowi do południa mam odhaczone najważniejsze rzeczy ze swojej listy zadań. Jeśli coś mi się w drugiej części dnia wykrzaczy, nie spiszę dnia na straty.

Nieważne, czy są to trzy godziny poświęcone na najważniejsze zadania, czy godzinny blok poświęcony na pracę nad swoim projektem. To totalnie nie ma znaczenia. Ważne, by regularnie pracować nad tym, co jest dla Ciebie ważne i pracować w takim skupieniu, jakim tylko możesz.


Jak stosować pracę głęboką, kiedy pracuję w internecie i nie mogę być offline?

Każda praca może być pracą głęboką. Chodzi o to, że jeśli zajmuję się czymś konkretnym i naprawdę ważnym, zajmuję się tylko tym. Jeśli planuję posty na Instagram, robię tylko to. Jeśli planuję posty na FB, robię tylko to. Odpisywanie na maile również może być pracą głęboką! Siadam do zadania i robię je w skupieniu do momentu, aż je ukończę albo skończy mi się czas, jaki chcę na to poświęcić.

Chodzi o to, że jesteśmy tak przeładowani bodźcami, że nasz mózg traci zdolność skupiania się na jednej rzeczy dłużej niż kilka minut. Ta zdolność w pewnym momencie może decydować o naszym zawodowym być czy nie być. Nie jesteśmy robotami, żeby pracować w taki sposób całymi dniami, ale na pewno godzina czy dwie zrobią ogromną różnicę.


Wpisy o produktywności, które mogą Ciebie zainteresować:

Kategorie
Produktywność

Sprawdź także

Poprzedni post

Jak zbudować markę, nie tylko biznes?

Następny post

Jak planować publikacje na bloga i media społecznościowe?