Ania Ulanicka

Podsumowanie maja – o lookbookach, początku sezonu ślubnego i poczuciu bezpieczeństwa

Za każdym razem, kiedy robię podsumowanie miesiąca, zadziwia mnie ilość rzeczy, jaka wydarzyła się w poprzednich czterech tygodniach. Jestem wręcz pewna, że gdyby nie ta już kilkumiesięczna tradycja kopiowania zdjęć z telefonu na komputer, kiedy przygotowuję to podsumowanie, o wielu wydarzeniach zapomniałabym w mgnieniu oka.

Jednym z bardziej poczytnych w ubiegłym miesiącu wpisów był ten o planowaniu mojego dnia. Przeczytacie w nim między innymi, jak godzinowo rozkłada się mój dzień i za pomocą jakich narzędzi go planuję.

Jeśli natomiast potrzebujecie rady na temat tego, jak komunikować się z klientem, odpowiedź znajdziecie w tym wpisie.

Maj rozpoczęłam od intensywnego majówkowego odpoczynku. Niesamowicie cisnęłam przez pierwsze cztery miesiące tego roku (nie spodziewałam się, że będę miała aż tyle pracy), aż zeszło ze mnie powietrze. Majówkę postanowiłam spędzić w domu offline - czytając książki, pijąc kawę i sadząc rośliny. ;) Jeszcze nie zbieram plonów, ale nawyk bycia offline został ze mną do dziś! W tym wpisie możecie przeczytać więcej o moim eksperymencie z blokowaniem mediów społecznościowych w konkretnych godzinach i o tym, jakie korzyści mi to przyniosło.

Kwiecień zakończyłam dwiema cudnymi sesjami - tu efekty pierwszej z nich. Dominika Dzikowska @kobiecafotoszkola to tak pozytywna osoba, że śmiałam się nawet wtedy, kiedy obrabiałam zdjęcia. Nie mówiąc już o samej sesji.

Zdjęcia z Agatą były równie pozytywnym doświadczeniem - zrobiłyśmy proste zdjęcia w studio, a później kilka ujęć w kwiatach.

Cieszę się, że znalazłam w tym pędzie trochę czasu dla siebie: odwiedziłam zaniedbaną ostatnio przeze mnie Zachętę, nadrobiłam kawowe spotkania z siostrą, pozachwycałam się kwiatami i skutecznie dbałam o swój nawyk robienia 10 tysięcy kroków każdego dnia. (Kiedy już przestało padać! ;))

Wygląda na to, że ktoś ma tutaj spory apetyt... :)

Czytaliście majowy wpis z moimi ulubionymi miejscami z jedzeniem w Warszawie? Bardzo go polecam!

Jaśmin, pogoda na sukienki, masło orzechowe z dżemem do kawy i spacery po lesie.

View this post on Instagram

Kiedy zrobiłam Monice @blackdressesblog to zdjęcie podczas ostatniej sesji, podskoczyłam z ekscytacji i powiedziałam: jak ktoś opublikuje z Tobą wywiad w jakimś wielkim piśmie i będzie potrzebował foty na okładkę, koniecznie musisz wziąć to zdjęcie!!! (Świrus, wiem. 😂 Ale ja często podskakuję na sesjach z radości i jeśli się czymś jaram - nie da się mnie powstrzymać. 🙈) _ Jak dla mnie - to zdjęcie, ta nonszalancka poza, ten elegancki biały garnitur (oczywiście @monikakaminska_official) są kwintesencją kobiecości, siły i tego fantastycznego, babskiego powera. 💥 Nic nie chcę mówić, ale aż się prosi, żeby ta fota wylądowała na okładce jakiegoś Forbsa. 😂 Zgadzacie się? _ PS1. Przesuncie w lewo by zobaczyć więcej fotek z tej sesji. 📸 _ PS2. Dajcie mi tu jakieś dobre słowo, bo chyba zaczynam się stresować przed początkiem sezonu. 🙈🙈🙈

A post shared by Ania Ulanicka (@aniaulanicka) on

Kolejna z sesji dla Moniki Kamińskiej. Miałyśmy okropny problem z dotarciem na umówione miejsce - tego dnia odbywały się w Warszawie marsze i całe centrum było zablokowane (co w stolicy nikogo nie powinno już zaskakiwać). Pogoda, światło i nastroje dopisały nam wręcz wzorowo i zrobiłyśmy kosmiczną ilość pięknych zdjęć.

Jedną z rzeczy w prowadzeniu własnego biznesu, za które jestem ogromnie wdzięczna, jest posiadanie w swoim otoczeniu osób, które zawsze będą wspierać. Które rozumieją spontaniczne sesje wieczorami, pracę w weekendy, "jeszcze jednego maila" i "jeszcze jedną kawę" oraz wiedzą, co powiedzieć, kiedy już dziobię nosem w biurko. Kto jest kimś takim u Was?

Do mojego grona bardzo satysfakcjonujących współprac dołączyła ta z Romanem, założycielem marki Zack Roman. Jeśli do mojego świra na punkcie zdjęć dodacie miłość do serialu Suits, dowiecie się, jak bardzo ekscytowałam się kilkoma naszymi wspólnymi sesjami.

Kolejnym lookbookiem, jaki zrobiłam w tym miesiącu, był lookbook dla Leimann. Nasze spotkania stały się już tradycją. ;) W połowie miesiąca rozpoczęłam sezon ślubny - przygotowaniom do pierwszego reportażu nie było końca! Całe szczęście szybko okazało się, że wbrew moim obawom, wcale nie zapomniałam, jak fotografuje się ślub.

Dbałość o detale w każdym momencie. :)

Plany na czerwiec?

Zdjęcia

Ten miesiąc będzie bardzo intensywny, jeśli chodzi o pracę - pięć reportaży ślubnych to już nie są przelewki. Muszę bardzo dbać o to, by po każdym z reportaży się porządnie regenerować i na każdy kolejny ruszać w pełni sił.

Blog

Jeśli chodzi o bloga - chcę uzupełnić go o treści fotograficzne. W jednym z ostatnich stories pytałam Was o tematy, które najbardziej Was ciekawią. Pojawią się wpisy między innymi o tym, jak zrobić dobry portret, jak zacząć fotografować w trybie manualnym i jak poradzić sobie z trudnym światłem. Będzie ciekawie i bardzo praktycznie!

Lifestyle

Zaplanowaliśmy krótki urlop. W dniach 23.06. - 26.06. będę relaksować się nad morzem, więc jeśli chcecie zrobić fajne zdjęcia jeszcze w czerwcu, piszcie na kontakt@studioulanicka.com. Poza weekendami mam jeszcze kilka dni do wypełnienia pięknymi zdjęciami.


Kiedy przypominam sobie czerwiec sprzed roku czy dwóch - było dużo ekscytacji, emocji, stresu i napinki. Teraz w końcu zaczynam odczuwać biznesową stabilizację i spokój. Jestem bardzo za to wdzięczna i jednocześnie czuję, że ja i moja firma zaczynamy dojrzewać. To bardzo przyjemne, budujące uczucie. :)

Category
Lifestyle

You may also like

Previous Post

Moje ulubione miejsca z jedzeniem w Warszawie

Next Post

Jak zrobić dobry portret - praca z modelem, obiektyw, parametry