Rób to, w co wierzysz.


Od czasu do czasu lubię sobie pójść na motywująco – inspirujące wykłady. Czy to o budowaniu marki, czy osiąganiu sukcesów, czy o pomysłach na biznes. Moja uczelnia niestety w żaden sposób nie przygotowała mnie do prowadzenia własnej firmy nie tylko projektowej, ale żadnej innej, co uważam za okropny błąd i wielką lukę w moim wykształceniu, dlatego całą wiedzę czerpię z książek, od znajomych i tego typu spotkań, co koniec końców też jest super!

Nie ukrywam, że zawsze wychodzę z nich mega zainspirowana i naładowana nową energią. Muszę jednak przyznać, że często czegoś mi na nich brakowało. Jasne, była mowa o zarabianiu pieniędzy. Była mowa o osiąganiu sukcesu. Była mowa o niewiarygodnych pomysłach.

Nie zawsze jednak była mowa o pasji, miłości i wierze w to, co się robi.


PASJA

Kilka dni temu byłam na spotkaniu z Michałem Leszkiem, szefem firmy Kruger&Matz. No i tu było trochę inaczej. Oczywiście – wybrałam się na wykład z otwartą głową i chłonnym umysłem, ale byłam zaskoczona pozytywnie bardziej, niż się tego spodziewałam.

Otóż tutaj motywem przewodnim wykładu była właśnie pasja. Kochanie (a przynajmniej lubienie) tego, co się robi, wiara we własną twórczość i we własny produkt. Jest to podejście, z którym ja zgadzam się w stu procentach.

I nie zrozumcie mnie źle – możemy wyznawać różne postawy i daleka jestem od tego, aby osądzać, która droga jest dobra, a która zła. Są ludzie, dla których sukces, jakieś określone pieniądze, zarabianie, kariera, są celem samym w sobie, a to, w jaki sposób to osiągną ma dla nich drugorzędne znaczenie. I to jest okej, jeśli komuś daje to szczęście.


SUKCES

Dla mnie natomiast sukces, pieniądze, kariera i cele, które sobie postawiłam, są konsekwencją podążania drogą, którą zdecydowałam się podążać. Są bardzo ważne i dążę do ich osiągnięcia, ale samo dążenie do nich jest czymś, co uwielbiam. Nie czekam na moment sukcesu, tak jakby miał on rozwiązać wszystkie moje problemy, bo taki moment nie nadejdzie.

„Sukces nie jest drogą do szczęścia. Szczęście jest drogą do sukcesu.”*

Od zawsze bardzo mocno wzbraniałam się przed robieniem rzeczy, które nie mają dla mnie większej wartości i nie dają mi satysfakcji.


AUTENTYCZNOŚĆ

Jeśli chcemy osiągnąć sukces i być szczęśliwi, musimy być prawdziwi. Musimy poznać siebie, musimy wiedzieć, kim jesteśmy i nasze wartości przełożyć na to, co robimy. Ludzie nie kupują konfliktów. Ludzie kupują autentyczność. Wiele razy wspominałam na blogu, że ludzie nie przychodzą po produkt, a do osoby i wartości, które za tym produktem stoją. Jeśli nie wierzysz w to, co robisz, jeśli się do czegoś zmuszasz – prędzej czy później to wyjdzie. Nie dasz rady udawać przez całe życie.

Steve Jobs. Gary Vaynerchuk. Chase Jarvis. Oprah Winfrey. Michał Sadowski. To ludzie, którzy niesamowicie mnie inspirują, a którzy bez stuprocentowej wiary w to, że to, co robią ma wartość, po prostu by nimi nie byli.

Chcę przez to powiedzieć, że trzeba nieustannie weryfikować drogę, którą podążamy. Czy ona mi odpowiada? Czy to jest faktycznie to, za czym mogę stanąć i to obronić? Czy jeśli będę to robił przez kolejne 40 lat, będę szczęśliwy? Czy lubię siebie za to, co teraz robię? Czy daje mi to wartość?

„Czy jeśli wiedziałbyś, że nie osiągniesz tego celu, do którego dążysz, robiłbyś to, co robisz?”

Życie jest teraz. Nie wtedy, kiedy osiągniesz swój cel. Nie wtedy, kiedy zarobisz swój pierwszy milion. Nie wtedy, kiedy wyjedziesz na wakacje. Życie dzieje się w tym momencie. W tej chwili, kiedy czytasz tego bloga. Kiedy wychodzisz na uczelnię. Kiedy jesteś w pracy. Nie ma innego. Życie to suma dni takich, jak dziś.

Czy daje Ci ono szczęście?


TY.

I na koniec kwestia miłości do siebie i swojego życia, która jest nieodłącznym elementem autentyczności. Musimy kochać siebie, swoje idee i wartości, aby być w stanie wyjść problemom naprzeciw. Które nigdy nie będą łatwiejsze do pokonania.

„Koniec końców jesteś tylko ty i to, jak bardzo siebie kochasz. Jeśli stracisz w swoim życiu ludzi, ale odnajdziesz siebie, to wygrywasz.” 

I tego nam życzę.


*Cytuję wypowiedzi Michała Leszka. Jeśli masz ochotę na więcej inspiracji, polecam do obejrzenia dwa filmy z jego udziałem:

– Chcieć to za mało! Motywacja, zmiana i budowanie silnej marki.
– Sukces – dlaczego nie chcesz go osiągnąć. 


  • Pytanie które zadajesz w akapicie „autentyczność” ja niedawno usłyszałam od bliskiej mi osoby w kwestii bloga. I właśnie blog jest jedną z tych rzeczy, którą robię bez względu na to jaki osiągnę cel. Niezależnie od tego czy kiedyś będę miała sporą poczytność, rozpoznawalność i w ogóle fejm ;), czy nie, to wciąż będę go pisać. Oczywiście życzyłabym sobie tego pierwszego, ale nie jest to celem samym sobie, tylko jak to idealnie ujęłaś: konsekwencją. Ale jeśli do tego nie dojdę to trudno, życie toczy się dalej. Może głupie, albo niemądre ale wciąż cholernie satysfakcjonujące <3

    • Według mnie bardzo mądre! W dodatku takie poboczne projekty mogą dawać fajną energię do wszystkich pozostałych.

  • Niesamowity tekst, czytałam go kilka razy w przeciągu ostatnich dni, jest taki prawdziwy. A ostatni cytat jest kwintesencją całości ^-^

    • Bardzo dziękuję za budujący komentarz! :) Muszę przyznać, że ja również wracam do tego wpisu, aby przypominać sobie o tym, co najważniejsze. A cytatu nauczyłam się wręcz na pamięć! :D