Ania Ulanicka

Skąd czerpać inspirację (i czym ona właściwie jest)?

Inspiracja (wg słownika języka polskiego):

<<natchnienie, zapał twórczy>>
<<wpływ wywierany na kogoś, sugestia>>

• inspiracyjny • inspirator • inspiratorski • inspiratorka • inspirować

Często czekamy na inspirację, na idealny moment objawienia, który ma na nas spłynąć w nieoczekiwanym momencie, a który uznamy za objaw geniuszu. I wtedy to dopiero stworzymy coś!/Zarobimy kupę pieniędzy!/Będziemy sławni, najlepsi i w ogóle ekstra!

Ja natomiast po często trwającym cały semestr oczekiwaniu na inspirację do projektu na studiach (co nie było zbyt dobrym pomysłem) nauczyłam się podchodzić do tego bardziej realistycznie, przyziemnie, być może mniej porywająco.

Uważam (i pewnie nie jestem w tym odosobniona), że inspiracja jest czynnością, nie stanem. Robieniem, nie oczekiwaniem na cud. A co za tym idzie – można ją wypracować na tyle, że pomysłów do działania nie zabraknie nam nigdy. Bądź co najwyżej – czasu lub rąk do ich wykonania. (Wtedy należy wybrać priorytet lub powiększyć swój zespół.)

No i ja wiem, że zdarzają się momenty, kiedy inspiracji/pomysłów brakuje, kiedy nie wiadomo jakie zrobić zdjęcie albo jaki opublikować wpis na bloga. ZDARZA SIĘ i nie będziemy sobie mydlić oczu. Ja jednak nauczyłam się, metodą prób i błędów, że nie warto trwać we frustracji, a oddalić się, nabrać dystansu i zrobić kilka prostych rzeczy, aby odblokować pomysłowy flow.

ODWIEDZAJ NOWE MIEJSCA. I W OGÓLE RÓB NOWE RZECZY

Wiem, że to frazes tak często powtarzany, że aż nudny. Ale na przykład dla mnie nowością było pisanie bloga. Nie wiedziałam, nie umiałam, tak mi się zachciało. Okazało się, że pokochałam się z wordpressem, zafascynowałam social media, zaczęłam się interesować instagramem. Wsiąkłam w to, a zaczynałam od zera. To jednak wyzwoliło we mnie nowe zainteresowania, przyciągnęło nowych ludzi, a co za tym idzie – zaczęłam rozwijać kolejne projekty i co do czego – chyba połowa tego, co teraz robię (zarobkowo i nie), ma swój początek w blogu. 

Nigdy nie wiesz, dokąd zaprowadzi Ciebie pierwszy wpis na trzysta słów.  

Nigdy nie wiesz, co wyniknie z pierwszych piętnastu minut, jakie poświęcisz na coś nowego.

SŁUCHAJ, OBSERWUJ

Zauważaj to, co dzieje się obok Ciebie. Co mają do powiedzenia Twoi znajomi, jak zmienia się krajobraz, jak wygląda Twoja ulubiona kawiarnia, jakie kolory dziś Ciebie otaczają. Nie gap się w telefon. Chłoń to, co dzieje się wokół Ciebie i pozwól bodźcom oddziaływać.

CZYTAJ

Czytam dużo. Lubię czytać, w szczególności książki o tych, którzy stworzyli fajne rzeczy, z których mogę dowiedzieć się, jak wyglądały procesy pracy nad czymś ciekawym. Nie dość, że wyciągam z tego mnóstwo najróżniejszych wniosków i przynajmniej staram się uczyć na błędach, których sama nie popełniłam, to zwykle jestem tak zmotywowana do pracy, że mam ochotę w środku nocy wyskoczyć z łóżka i działać!

Mogę polecić książki takie jak: „Metoda czarnej skrzynki”, biografia Jobsa autorstwa Isaacsona albo „Siła nawyku”. Inspiracyjne bomby!

SZUKAJ DOBRYCH LUDZI

Kocham ludzi. Kocham ludzi z pasją, iskierką w oku, energią do działania i do życia. Jak zaczynam z nimi rozmawiać, to dwie godziny mijają jak kilka minut!

Rozmawiaj o swoich ideach. I błagam, nie obawiaj się, że ktoś ukradnie Twój pomysł na podbicie świata, który tak skrzętnie przed wszystkimi ukrywasz. Mastermindy, które stworzyłam (pozdrawiam ♥), są jednymi z lepszych sposobów na weryfikację moich działań i dobrych/głupich pomysłów. A kiedy ktoś mi jakiś skrytykuje – włącza się moja kreatywność i wymyślam coś lepszego. Dzięki nim moje sprawy prawdopodobnie posuwają się do przodu szybciej, niż gdybym robiła to sama.

I nie, nikt jeszcze nie ukradł mi tych jedynych w swoim rodzaju pomysłów we wszechświecie. Ani nie skopiował.

A jeśli to zrobił – to lepiej być kopiowanym, niż kopiować.

JEDZ DOBRZE, WYSYPIAJ SIĘ I TRENUJ. DBAJ O SIEBIE! :)

Moja głowa produkuje pomysły jak szalona wtedy, kiedy jestem wyspana, najedzona, kiedy mam energię i kiedy się porządnie zmęczę. Często bywa tak, że wpadam wieczorem na siłowni na jakiś pomysł, a po powrocie do mieszkania siadam jeszcze przed komputerem, żeby zacząć jego realizację.

NIE PRACUJ CIĄGLE. ZRELAKSUJ SIĘ – POZWÓL PRZYCHODZIĆ POMYSŁOM DO GŁOWY – I KONIECZNIE JE ZAPISUJ!

Oderwij się od pracy, od komputera! Jeśli pracujesz, to pracujesz, nie rozmyślasz nad czymś innym. Na pomysły wpadamy najczęściej wtedy, kiedy się relaksujemy – skojarzenia przychodzą bardzo łatwo, kiedy mózg w spokoju przetworzy sprawy, którymi zajmowaliśmy się wcześniej.

Ja ostatnio przy łóżku, w którym czytam, mam ciągle notes do zapisywania pomysłów. Zawsze na jakiś wpadam przy książce, kiedy nie myślę o czymś innym i od razu go zapisuję, żebym nie zapomniała. Wracam do niego wtedy, kiedy siadam do pracy i obmyślam strategie realizacji.

Ostatnio nie mogłam spać przez wpadające pomysły pół nocy, aż zapisałam cztery strony w moim pomysłowym notesie. Hello, moja bezsenności! 

INSPIRACJA TO NIE MAGIA!

Inspiracja to nic magicznego, objawionego i nieosiągalnego, co dotyczy tylko umysłów geniuszy, a nie nas, szarych śmiertelników. Ja uważam, że inspiracja to dyscyplina pracowo – odpoczynkowa i szacunek do własnych pomysłów, które przychodzą w różnych momentach w ciągu dnia.

Jeśli zaczniesz je spisywać, obmyślać, realizować, to zaczną przychodzić kolejne. To nie tak, że pomysły Ci się skończą. Z każdym kolejnym pomysłem wchodzisz na kolejny etap. Po każdej wersji/poprawce, przychodzi kolejna, lepsza.

Inspiracja to umiejętność skojarzeń. Widzisz fajny kolor i chcesz go wykorzystać w kolejnym projekcie. Ktoś powie fajne zdanie – i już masz pomysł na wpis. Obejrzysz film – i wiesz już, jakie chcesz zrobić zdjęcie.

A skojarzenia – to kreatywność. Umiejętność zastosowania tego, co zauważasz codziennie, w tworzeniu. Zastosowania – czyli działania. Nie samego medytowania nad skojarzeniem, a wdrażanie go.

„Kreatywność polega jedynie na łączeniu elementów, których nikt inny nie umiał połączyć.”
Steve Jobs

A ja w tym miejscu dziękuję wspaniałym dziewczynom – Oli i Anecie, bez których wiele rzeczy nie wyglądałoby tak, jak wygląda!

Ola blog.stabrawa.pl | Aneta simpledancerslife.com

Share on

You may also like

Previous Post

Jak zrobiłam to zdjęcie? Bokeh, parametry, obróbka.

Next Post

Z wizytą w pracowni u Oli Stabrawy!