Święto Kawy – Mysia 3

Gdzie nie mogło mnie zabraknąć w ubiegłą sobotę w Warszawie?

Na Święcie Kawy na Mysiej, oczywiście! :D 

Nie to, żebym była na tyle znawcą kawy, aby odróżniać jej smaki i aromaty ze wprawą profesjonalisty na kawowym cuppingu, ale jeśli mogę spędzić sobotnie przedpołudnie w miejscu, w którym pachnie nią niesamowicie, wypić jej kubek zagryzając donutem z krówką i migdałami, obejrzeć fajną porcelanę, eukaliptusowe świece i pochillować w dobrym towarzystwie, to piszę się na to na sto procent! 


Ja jestem raczej tradycjonalistką, jeśli chodzi o słodycze, Ewelinę ciągnie w stronę nowych smaków - tym razem hibiskus. Nadal pycha! MOD Donuts - serio polecamy!


Przy tak ogromnym wyborze rodzajów kawy ciężko byłoby mi się zdecydować. Może Wy możecie polecić coś dobrego? Piję kawę zawsze z mlekiem, ale lubię taką o głębokim, mocnym smaku. Jeśli macie coś godnego wypróbowania, dajcie znać. 


Przesłodki psiak, od którego wzroku nie mogłyśmy oderwać. :)


Nie wiem, jak Wam, ale mnie to ostatnie zdjęcie trochę skojarzyło się ze świętami... Czekacie już? 

  • Ja też nie znam się szczególnie na kawie, a ostatnio próbuję ją mocno ograniczać (z sukcesem!), ale nie ma nic cudowniejszego niż miejsca przesycone jej zapachem, śliczne naczynia i dodatki. Dlatego jestem uzależniona nie od kawy, a od kawiarni właśnie :)

    • Ograniczasz z jakichś konkretnych względów, czy tak po prostu, bez większego powodu?
      Ja musiałam trochę ograniczyć przez to, że odzwyczaiłam się od kofeiny na długim wyjeździe i do tej pory (choć minął już miesiąc od powrotu!) telepie mną, jak wypiję jej za dużo, czyli jedną mocną kawę. :D

      • Nie lubię uzależniać się od czegokolwiek, a kawa mnie niestety uzależniła. Przy roślinnej diecie i codziennej aktywności fizycznej mogę świetnie funkcjonować bez niej, więc brakuje mi właściwie tylko smaku. Poza tym zastanawiałam się czy kawa nie pogarsza trochę stanu mojej cery. Nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, musiałabym poczytać więcej na ten temat. Tak czy inaczej, pozwalam sobie na nią od czasu do czasu jeśli mam ochotę, ale nie chcę się uzależniać :)

        • To prawda! Ja ostatnio zdecydowanie częściej wybierałam bezkofeinową, bo co jak co, ale smak kawy i wyjścia do kawiarni uwielbiam ponad wszystko. :)

  • Piłabym, jadłabym i głaskałabym:D

  • MagdalenaT

    Uwielbiam kawet, ale ograniczylam ja do porankow tylko:) W ciagu dnia i wieczorem herbata – zarowno tradycyjne odmiany, jak i wszelkie ziolowe, jak i yerba :) Oj, glodna sie zrobilam i naszla mnie ochota na te paczki – ale nic to, dzielna bede:)

    • Ja herbaty piję tylko jesienią i zimą – ale wtedy to jak szalona, litrami! :D Najchętniej jakieś owocowe, aby nie pobudzały tak jak reszta.

  • Ostatnie zdjęcie jest mega świąteczne! A ja zakochuje się w kawie z dodatkiem gorzkiej czekolady – to dopiero smak!!! :)

    • U mnie ostatnio też była gorzka czekolada do kawy – w postaci tabliczki obok, haha. :D

  • Pingback: 7 zdjęć października - czernie, zaległości i klimatyczne sesje!()

  • Jak znam siebie to bym tylko glaskala psa i zapomniala o kawie :) Ale ten donut z hibiskusem mnie zaintrygowal, wyglada swietnie!

    • Haha! :D I jest pycha, taki słodko kwaśny przez hibiskus!

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Ja też jestem kawoszem i oglądając zdjęcia poczułam zapach kawy!!! Dzięki

    • Ależ bardzo proszę! Na tym blogu kawy nie zabraknie. ✨