Świętujemy rok bloga! Początki, prezenty i newsletter.

Kilka dni temu był bardzo fajny dzień, którego nie mogłam nie uczcić. 

Rok i kilka dni temu na blogu opublikowałam pierwszy wpis!

Jeszcze rok i kilka dni temu nie miałam bladego pojęcia, co to jest wordpress.org, co to jest wtyczka i tak szczerze mówiąc, to mało również wiedziałam na temat tego, czego chcę od swojego miejsca w internecie (w życiu trochę również!). I długo jeszcze nie wiedziałam. I być może zmieni mi się to jeszcze z tysiąc razy.

Ale - bardzo nie żałuję, że odważyłam się stworzyć miejsce, które będzie czymś więcej, niż tylko moim portfolio. 

Pamiętam, jak po pracy wieczorami i nocami przesiadywałam w mieszkaniu z książkami Tomka Tomczyka, wchłaniałam informacje na temat blogowania i wordpressa zagryzając je ciastkami oreo, przerabiałam nieskończoną ilość razy swoje logo i męczyłam najbardziej cierpliwą na świecie ekipę z zenboxa o drugiej w nocy, bo nie miałam pojęcia, co zrobić, aby blog ruszył. :)

Nie miałam również pojęcia, co w ogóle z tego wyniknie, ale coś nie pozwalało mi przestać i byłam tego ogromnie ciekawa!

Blog stał się czymś więcej, niż tylko blogiem. Pomógł mi rozwijać swoją markę, rozwijać fotografię i odkrywać rzeczy, których odkrycia być może wcześniej się bałam. 

To miejsce rozwija się razem ze mną. Kiedy przypominam czasy pierwszych wpisów uświadamiam sobie, jak wielu rzeczy jeszcze nie wiedziałam. Jak bardzo po omacku poruszałam się w internecie, jak i w gąszczu własnych problemów i przemyśleń. Jak bardzo nie byłam pewna tego, gdzie jest moje miejsce i jak chcę, aby wyglądało to, czemu będę poświęcała znaczącą część swojej codzienności. Nadal nie jestem tego pewna, ale trochę mniej, niż wtedy. 

Przez ostatni rok wydarzyło się więcej, niż się spodziewałam w śmiałych blogowych marzeniach i więcej, niż potrafiłam przewidzieć w czarnych scenariuszach.

Pierwsze kilka miesięcy, kiedy jeszcze pracowałam jako etatowy architekt, zawsze będą kojarzyły mi się z tworzeniem bloga oraz pracą nad zdjęciami po nocach lub o szóstej rano, kiedy nie musiałam jeszcze wychodzić do biura. To pomogło mi uświadomić sobie, że naprawdę mi na tym zależy, skoro jestem w stanie poświęcić temu swój odpoczynek i koniec końców życie towarzyskie.

Po pół roku, wielu zarwanych nocach, stresie, nerwach, tygodniach wyczerpania i zasypiania, gdzie popadnie, postanowiłam zostawić pracę i zacząć tworzyć swoje.

Przypominam sobie również wiele ogromnie ciężkich momentów, tych związanych i z biznesem, i z życiem rodzinnym i prywatnym, które powaliły mnie na kolana i z którymi nie dałabym sobie rady tak dobrze, gdyby nie nieocenione wsparcie prawdziwie najbliższych mi osób, za które jestem niesamowicie wdzięczna. Ale to są właśnie momenty, które kształtują nas, nasz charakter, nasze relacje oraz najlepiej weryfikują trafność celów, które przed sobą stawiamy i determinację, która pomaga nam je osiągać. 

Nie tak trudno jest dążyć do celu, kiedy nic nie stoi nam na przeszkodzie. Dopiero trudności spotkane na drodze są sprawdzianem tego, czy faktycznie chcemy tego, co sobie postawiliśmy za cel i czy jesteśmy w stanie znaleźć w sobie siłę, która codziennie od nowa będzie nas do tego celu prowadzić.

Jestem w takim momencie swojego życia i kariery, że wydarzyć się może naprawdę wszystko.

Ale teraz dojrzewam do myślenia, że nic nie jest końcem świata. Że droga do celu nie jest jedna, jedyna. Że jeśli mam postawiony przed sobą cel, to jeśli nie teraz, nie za kilka miesięcy, to za rok, ale go osiągnę. Nawet jeśli będę musiała zmieniać swój plan tysiąc razy. 

Miałam szczęście dzięki temu miejscu poznać fantastycznych ludzi, nie tylko blogerów. Poznałam mnóstwo takich, którzy tak, jak ja, działają z pasją. Ciągnie mnie do ludzi i miejsc, którzy mają tę wspaniałą, przyciągającą energię, entuzjazm, który zaraża i błysk w oku, kiedy opowiadają o swoich projektach. A jeśli mogłam do nich dołączyć i zrobić coś wspólnie - tym lepiej! Mam nadzieję, że wspólnych działań będzie w tym miejscu jak najwięcej. 

Mam ogromną ilość pomysłów i idei, związanych z tym właśnie miejscem i całą otoczką, które chciałabym wdrożyć w życie - projektów fotograficznych, warsztatów, współprac, wyjazdów, projektów blogowych, i które mam ogromną nadzieję, uczynią to miejsce jeszcze bardziej pięknym, radosnym i inspirującym! Nowe treści będą się nadal rozwijać, nadal się zmieniać. Będą motywować do działania, poprawiać humor, zaskakiwać, może czasami irytować i wkurzać, ale na pewno inspirować.

Inspirujmy się tutaj wzajemnie. Niech ten kawałek internetu obfituje w piękną energię! 

W tym miejscu dziękuję Tobie, która to czytasz. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za to, że odwiedzacie mojego bloga i zostawiacie komentarze - uwielbiam je czytać! Dziękuję za słowa otuchy, kiedy zmagałam się z trudnymi momentami i każde słowo uznania, kiedy robiłam coś fajnego. Dziękuję każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do tego, czym jest to miejsce i kim jestem dzięki temu ja, dzisiaj. Pamiętajcie, że z ogromną radością czytam wszystkie komentarze i wiadomości od Was, więc kiedy tylko macie ochotę ze mną porozmawiać - piszcie. Najchętniej poznałabym Was wszystkich osobiście!

Rok to kawał czasu. Wydarzyło się tu przez dwanaście miesięcy dużo przepięknych rzeczy, ale czuję w kościach, że to dopiero początek tej ekscytującej przygody. Nie mogę się doczekać jej kontynuacji!

Życzę i sobie, i Wam, dużo odwagi. Do szukania siebie, do wyjścia z ukrycia, do tworzenia pięknego. Warto, po stokroć warto! 

Wszystkiego najpiękniejszego!

Ania


 

Z OKAZJI ŚWIĘTOWANIA OBDAROWUJĘ!

⭐ Po pierwsze: uruchomiłam bardzo mocno inspirującą bibliotekę z samym pięknem i dobrodziejstwami, które możecie pobrać całkiem za darmo!

⭐ A po drugie: z tejże okazji rusza mój bardzo mocno inspirujący newsletter, który ma za zadanie wysyłać rzeczy piękne i bardzo mocno inspirujące, jak sama nazwa wskazuje. Oraz tak przydatne, jak hasło do biblioteki.

Wskakujcie, rozejrzyjcie się, sprawdzajcie, czytajcie, pobierajcie i do zobaczenia w mailu!

PS. Ilość dobrodziejstw nie jest ograniczona. Będą nowe!

 

BIORĘ TE PYSZNOŚCI, ŚWIĘTUJEMY!


 

Za pomoc w realizacji wpisu, piękne zdjęcia, wspólne świętowanie i nieskończoną ilość blogowych konsultacji należą się podziękowania mojej najwspanialszej siostrze świata⭐ Dziękuję, że zawsze jesteś! 

  • Gratuluję pierwszego roku! Wiesz, jak zobaczyłam, że tworzysz dopiero od roku, to trochę się zdziwiłam, bo byłam przekonana, że Twój blog ma już dłuższy staż – wszystko tak mega dobrze wygląda i jest superdopracowane :) Tym bardziej gratuluję i życzę miłego świętowania :D

    • Dziękuję, Marta! :D To mega miłe, co mówisz! Zawsze przywiązywałam ogromną wagę do estetyki tego, co robię, co często przysparzało mi wielu problemów (i zarwanych nocy, haha). Wcześniej był m.in. tumblr – ale traktowałam go jako zdjęciowe portfolio i od czasu do czasu wrzucałam tam tylko i wyłącznie zdjęcia (wtedy jeszcze nie miałam Instagrama, haha!). Blog w tej postaci działa od roku. :)

  • Jeszcze raz samych szczęśliwości i blogowo-biznesowych sukcesów <3 A z tym inspirującym newsletterem to jest wręcz cudowny pomysł, uwaga nadchodzę <3

    • Oj Magda, chyba zestresowała mnie Twoja obecność w newsletterze! Twoje wiadomości tak mi zawsze poprawiają humor, sa takie super i fantastyczne, że będę musiała się mocno starać, aby stanąć na wysokości zadania! :D
      A tak w ogóle to planowałam zrobić ten newsletter od początku bloga, ale no tak się bałam, że kurczę nie zrobiłam. Trudne to dosyć. Jak drugi blog, a ja z jednym ledwo zdążam!

      • Ania ojej to mi tak miło, tak miło bo dopiero niedawno poczułam wiatr w żagle jeżeli chodzi o Newsletter i kiełkuje mi w głowie kilka pomysłów ale to właśnie przede wszystkim jest bardzo czasochłonne. Dokładnie tak jak napisałaś. Drugi blog. Tak czy inaczej uważam, że super krok bo i całkiem inne relacje z czytelnikami :)

        • Tak właśnie słyszałam, ale w końcu i nareszcie postanowiłam sprawdzić to na własnej skórze! :)

  • Juhu! Gratulacje!

    A własny newsletter to już pełna profeska:D
    Powoli przychodzi czas i na mnie – coraz poważniej zaczynam się zastanawiać co dalej z Karmins. No i jako, że w końcu jestem po studiach – co dalej ze mną. Na etat czy na własne…

    Wszystkiego co najlepsze – dla Ciebie i bloga!
    Serdeczności!

    • Dziękuję, Paulina! Haha, z tym newsletterem to dokładnie tak się czuję. :D

      Co do rozmyślania o przyszłości – czasami człowiek rozmyśla i nic nie wymyśla, a czasami pomysł spadnie jak grom z jasnego nieba nie wiadomo kiedy, więc warto też czasami jednak wrzucić na luz i zobaczyć, co się zadzieje. I próbować, wielu rzeczy próbować. I sama zobaczysz, co Tobie odpowiada, a co nie. Na pewno wymyślisz coś ekstra! :)
      Wszystkiego dobrego również dla Ciebie! <3

  • Oby kolejny rok był pełen sukcesów! Żeby ten Pani uśmiech z twarzy nie schodził :) Trzymam kciuki :)

    • Oj, jaka pani! :D Dziękuję serdecznie za życzenia, niech tak będzie! :D

  • Pięknie, pięknie, pięknie! A ostatnie zdjęcie to w ogóle wymiata. Jesteś inspiracją i potrafisz się nią dzielić …<3 No uwielbiam!

    • Ostatnie zdjęcie jest takie, jak ja – uśmiechnięto nieśmiałe, haha. :D I też je uwielbiam! Dzięki, Olu, szalenie miło to od Ciebie słyszeć! <3 <3 <3

  • Kochana wielkie gratulacje :)

    Widać, że wkładasz z bloga wiele serca i prowadzisz go bardzo profesjonalnie :) Rok zleciał bardzo szybko, jestem pewna, że będziesz rozwijać się w tempie ekspresowym. Trzymam kciuki za newsletter, sama kiedyś też o tym myślałam, jednak na ten moment doba jest dla mnie za krótka ;) Chętnie zapiszę się jednak do Twojego :)

    Dużo dobrej energii na nowy rok :)

    • Dziękuję, Marta! Jak ja lubię dostawać takie piękne słowa od innych fajnych blogerów. <3 Ja do newslettera zabierałam się jak pies do jeża, a jak już się wzięłam, to pracy przy nim miałam jak przy drugim blogu. :D Ale miejmy nadzieję, że w niedługim czasie poczuję się w newsletterowych klimatach jak ryba w wodzie. <3

      Jeszcze raz dzięki! <3

  • No i pięknie <3 brawo Ty :D

  • Monika Zawiślak – GreenEye

    Sama bloguje od jesieni, moja droga wyglądała bardzo podobnie. Rozumiem cię bardzo dobrze i życzę powodzenia w dalszym rozwijaniu bloga. Pozdrawiam

  • Gratuluję! Chciałam śpiewać sto lat, ale to chyba za długo by było, a może i nie :D
    Jak zobaczyłam tytuł posta to trochę się zdziwiłam, że to dopiero rok, nie wiem czemu ale byłam pewna że tworzysz znacznie dłużej.
    Oczywiście zapisałam się na newsletter, nie mogłabym inaczej, i czekam na te wspaniałe nowości jakie mają nadejść ^-^

    • Haha, róbmy takie blogi, co przetrwają i z tysiąc! :D
      Bardzo się cieszę, że będziemy miały teraz bezpośredni mailowy kontakt. Mam nadzieję, że moja relacja z ludźmi, którzy odwiedzają bloga wskoczy na kolejny level. :>

  • Pingback: 7 zdjęć lipca - bardzo inspirujące podsumowanie miesiąca!()